CD Projekt RED oficjalnie zapowiedział trzeci dodatek do Wiedźmina 3. Rozszerzenie zatytułowane Pieśni przeszłości ukaże się w 2027 roku i ponownie pozwoli graczom wcielić się w Geralta z Rivii.
CD Projekt RED w końcu potwierdził to, na co fani czekali od miesięcy
To już nie przeciek, nie teoria i nie kolejna ostrożna sugestia ukryta między wierszami. Trzeci dodatek do Wiedźmina 3 został oficjalnie zapowiedziany. CD Projekt RED ujawnił, że nowe rozszerzenie będzie nosić tytuł Pieśni przeszłości.
Dla fanów Geralta to informacja dużego kalibru. Wiedźmin 3: Dziki Gon od lat funkcjonuje jako jedna z najważniejszych gier RPG w historii, a dwa dotychczasowe dodatki (Serca z Kamienia oraz Krew i Wino) do dziś są stawiane za wzór rozbudowanych rozszerzeń fabularnych. Teraz CD Projekt RED wraca do produkcji, która miała być już zamkniętym rozdziałem.
Co ciekawe, jeszcze niedawno temat trzeciego dodatku do Wiedźmina 3 funkcjonował przede wszystkim w sferze spekulacji. Jak się okazuje, fani mogli mieli rację, wyczuwając, że studio szykuje coś więcej.
Pieśni przeszłości zadebiutują w 2027 roku i nie trafią na starsze konsole
CD Projekt RED potwierdził, że Pieśni przeszłości ukażą się w 2027 roku. Dodatek trafi na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. To oznacza, że rozszerzenie ominie konsole poprzedniej generacji.
Decyzja nie powinna szczególnie zaskakiwać. Wiedźmin 3 ma już ponad dekadę, ale jego next-genowa wersja znacząco zmieniła techniczne zaplecze gry. CD Projekt RED najwyraźniej tworzy nowy dodatek z myślą o obecnym sprzęcie, dlatego nie musi już dopasowywać zawartości do ograniczeń PlayStation 4 czy Xboxa One.
Najważniejsza informacja dla graczy jest jednak prosta, Geralt z Rivii wraca. CD Projekt RED potwierdził, że Biały Wilk pojawi się w nowym rozszerzeniu, choć na razie studio nie ujawniło szczegółów fabuły, regionu ani skali dodatku.
Nad dodatkiem pracuje także Fool’s Theory
W przygotowaniu rozszerzenia pomaga studio Fool’s Theory. To ważny szczegół, ponieważ ten zespół jest już związany z marką Wiedźmin. Fool’s Theory pracuje nad remakiem pierwszej części serii, więc współpraca przy nowym dodatku do Wiedźmina 3 nie wygląda na przypadkową.
Taki ruch może też sugerować, że CD Projekt RED chce utrzymać zainteresowanie marką przed nadejściem kolejnych dużych projektów z wiedźmińskiego uniwersum. Trzeci dodatek do Wiedźmina 3 może więc pełnić podwójną rolę, być prezentem dla fanów oraz pomostem między erą Dzikiego Gonu a przyszłością serii.
Nowe wymagania sprzętowe pokazują, że Wiedźmin 3 technicznie idzie dalej
Zapowiedź dodatku wiąże się również ze zmianami technicznymi. CD Projekt RED zaktualizuje minimalne wymagania sprzętowe Wiedźmina, aby zapewnić kompatybilność z Pieśniami przeszłości oraz płynne działanie gry po kolejnych aktualizacjach.
Według podanych informacji minimalna konfiguracja obejmie procesor AMD Ryzen 5 2600 lub Intel Core i5-8400, kartę graficzną NVIDIA GeForce GTX 1660 albo AMD Radeon RX 5500 XT 8 GB, 6 GB VRAM, 12 GB RAM, 70 GB miejsca na dysku SSD oraz 64-bitowy Windows 11.
Najbardziej odczuwalne zmiany? Brak wsparcia dla Windowsa 10, rezygnacja z dysków HDD oraz wymóg korzystania z DirectX 12.
Dla fanów to jeden z największych powrotów w historii serii
Trzeci dodatek do Wiedźmina 3 brzmi jak coś, czego jeszcze niedawno wielu graczy nie traktowało poważnie. Po latach od premiery Dzikiego Gonu CD Projekt RED wraca jednak do Geralta i robi to w momencie, gdy marka Wiedźmin ponownie budzi ogromne emocje.
Na szczegóły trzeba jeszcze poczekać. Studio zapowiedziało, że więcej informacji o Pieśniach przeszłości pojawi się późnym latem. Do tego czasu fani będą zapewne analizować każdy komunikat, każdą grafikę i każdą wypowiedź twórców. Czy nowy dodatek będzie bliżej kameralnych Serc z Kamienia, czy rozmachu Krwi i Wina? To pytanie zostaje otwarte.
Jedno jest pewne, Geralt wraca, a Wiedźmin 3 ponownie znalazł się w centrum uwagi.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.