Electronic Arts znalazło się w centrum ogromnej transakcji finansowej. Według doniesień „The Wall Street Journal” amerykański gigant branży gier może zostać wykupiony i wycofany z giełdy. Mowa o kwocie sięgającej 50 miliardów dolarów, to suma, która mogłaby przejść do historii jako największy wykup lewarowany na świecie.
Największy deal w historii branży?
Electronic Arts od lat jest jednym z filarów rynku gier wideo. To właśnie ta firma odpowiada za takie marki jak EA Sports FC, Battlefield czy The Sims. Jednak jeśli wierzyć raportom, przyszły tydzień może przynieść epokową zmianę, przejęcie spółki przez prywatnych inwestorów.
Wśród głównych graczy wymienia się amerykański fundusz Silver Lake, wyspecjalizowany w private equity, oraz Public Investment Fund, czyli państwowy fundusz inwestycyjny Arabii Saudyjskiej. Co ciekawe, obecna wycena EA to około 43 miliardy dolarów, ale negocjacje mają dotyczyć nawet 50 miliardów. Różnica niebagatelna, prawda?
Historyczne porównania
Warto przypomnieć, że ostatni równie duży wykup lewarowany miał miejsce w 2007 roku. Wtedy spółka TXU została przejęta przez konsorcjum KKR, TPG Capital i Goldman Sachs za ok. 32 miliardy dolarów. Gdyby transakcja z EA faktycznie doszła do skutku, przebiłaby tamten rekord o dobre kilkanaście miliardów. Innymi słowy, skala jest gigantyczna.
Co z grami EA?
Naturalnie gracze zadają sobie pytanie: co dalej z produkcjami Electronic Arts? Najpopularniejsze serie, EA Sports FC, Madden NFL czy Battlefield, raczej pozostaną nietknięte, bo to złote kury koncernu. Natomiast losy marek takich jak Dragon Age czy Mass Effect mogą być mniej oczywiste. W przypadku przejęć priorytetem zwykle stają się tytuły, które generują największe przychody.
Polska perspektywa
Z polskiego punktu widzenia transakcja też ma znaczenie. EA od lat prowadzi lokalne oddziały i inwestuje w promocję gier w naszym kraju. Wystarczy wspomnieć o silnej obecności FIFA (dziś EA Sports FC) w polskich e-sportach czy kampaniach marketingowych z udziałem naszych piłkarzy. Zatem wykup EA mógłby pośrednio wpłynąć również na rynek nad Wisłą.
Co dalej?
Podsumowując, jesteśmy świadkami potencjalnego przełomu nie tylko w branży gier, lecz także w historii finansów. Czy Electronic Arts rzeczywiście przejdzie w prywatne ręce i zniknie z giełdy? A jeśli tak, to jak zmieni to oblicze największych serii wydawniczych? Odpowiedzi poznamy już wkrótce.