Elon Musk ujawnia niezwykle ambitne plany związane z rozwojem swojej firmy xAI. W ciągu pięciu lat chce zbudować infrastrukturę opartą na 50 mln kart graficznych, a w dalszej perspektywie sięgnąć po miliardy jednostek.
Elon Musk i jego plany dla xAI
Rozwój sztucznej inteligencji to nie tylko algorytmy i modele, lecz także infrastruktura, na której są trenowane. Elon Musk, rozwijający firmę xAI, jasno pokazuje, że w tym wyścigu zamierza wyprzedzić zarówno OpenAI, jak i Meta. W przeciwieństwie do konkurentów, jego wizja obejmuje skalę, która dotąd wydawała się nierealna.
50 milionów kart w ciągu pięciu lat
Według zapowiedzi Muska, w ciągu pięciu lat xAI ma wykorzystywać 50 milionów jednostek obliczeniowych. Będą one odpowiadać mocą obecnym akceleratorom NVIDIA H100, lecz mają wyróżniać się lepszą efektywnością energetyczną. To ważne, ponieważ rosnące centra danych zużywają gigantyczne ilości energii.
Andree Jacobson, który odpowiada za budowę centrów danych w xAI, zaznacza, że firma rozważa różne architektury, zarówno x86, jak i ARM. Takie podejście pozwala elastycznie reagować na rozwój rynku i nie zamyka drogi przed alternatywnymi rozwiązaniami.
Miliardy kart graficznych w przyszłości
Ambicje Elona Muska nie kończą się na milionach GPU. W ostatnich wypowiedziach dodał, że jego celem jest zbudowanie infrastruktury liczącej miliardy układów graficznych. W ten sposób przebił nawet Sama Altmana, który mówił o setkach milionów jednostek.
Tymczasem Mark Zuckerberg wprost zapowiedział, że Meta do końca roku przekroczy barierę miliona GPU. Można więc powiedzieć, że Musk gra w zupełnie innej lidze. Co więcej, takie deklaracje pokazują, że rozwój AI będzie wymagał coraz większych inwestycji w sprzęt.
Problem dostępności GPU
Warto podkreślić, że dostępność kart graficznych może stać się poważnym wyzwaniem. NVIDIA podczas konferencji w marcu 2025 r. ujawniła, że czterech największych klientów zakupiło do tej pory łącznie 1,8 mln akceleratorów Blackwell. W kontekście planów liczonych w milionach czy miliardach, to wcale nie imponujący wynik.
Dlatego pojawia się pytanie: czy globalna produkcja GPU zdoła nadążyć za zapotrzebowaniem? Nawet jeśli fabryki TSMC czy Samsung Foundry będą zwiększać moce, to bariery logistyczne i kosztowe mogą ograniczać tempo rozwoju.
Czy firmy zaczną projektować własne układy?
Co więcej, wielu ekspertów uważa, że giganci technologiczni zaczną projektować własne układy graficzne. Takie podejście pozwala nie tylko dostosować procesory do specyficznych potrzeb, lecz także częściowo uniezależnić się od NVIDII. Przykłady można już znaleźć w Apple, które od dawna rozwija swoje układy M-series.
Elon Musk prawdopodobnie również rozważa taki kierunek. Zatem xAI mogłoby w przyszłości zaprezentować własny procesor zoptymalizowany do zadań sztucznej inteligencji.
Globalny wyścig o moc obliczeniową
Przede wszystkim warto zauważyć, że nie tylko Musk, Altman i Zuckerberg walczą o dominację. Microsoft, Amazon i Google inwestują miliardy dolarów w swoje centra danych. W rezultacie skala tego wyścigu przypomina zimnowojenny wyścig kosmiczny, tylko że tym razem celem nie jest Księżyc, lecz sztuczna inteligencja.
Dlatego można się spodziewać, że w najbliższych latach rynek GPU i akceleratorów AI będzie jednym z najbardziej strategicznych obszarów globalnej gospodarki.
Czy Muskowi uda się pobić rekord?
Tymczasem pytanie, które zadają sobie eksperci, brzmi: czy Musk zdoła rzeczywiście osiągnąć miliardy GPU? Z jednej strony jego deklaracje brzmią niezwykle ambitnie. Z drugiej, nawet największe fabryki półprzewodników mają ograniczenia.
Elon Musk jednak wielokrotnie udowodnił, że potrafi realizować projekty, które wydawały się niemożliwe. SpaceX, Tesla i Starlink są tego najlepszym przykładem. Dlatego nie można wykluczyć, że i tym razem uda mu się wyprzedzić konkurencję.
Podsumowanie
Elon Musk rzuca największe wyzwanie w historii rozwoju AI. xAI ma w ciągu pięciu lat osiągnąć 50 mln GPU, a docelowo miliardy. Problemem pozostaje produkcja i dostępność kart, lecz determinacja Muska sugeruje, że będzie próbował znaleźć rozwiązanie.
W rezultacie przyszłość sztucznej inteligencji będzie zależeć nie tylko od algorytmów, ale przede wszystkim od tego, kto zdobędzie największą moc obliczeniową.