Producent Aion 2 zgłasza youtubera na policję. NCSoft mówi o ochronie klientów i deweloperów

Aion 2
fot: mat. pras. NCSOFT
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Koreański gigant NCSoft wszczął postępowanie przeciwko youtuberowi krytykującemu Aion 2. Sprawa trafiła zarówno na policję w Seulu, jak i do Centralnego Sądu Okręgowego. Deweloper tłumaczy swoje działania „minimum koniecznym” do ochrony interesów firmy i użytkowników.

Spór wokół Aion 2 trafia do organów ścigania

NCSoft potwierdził, że złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez twórcę internetowego Gama Changhyeona. Youtuber publikował materiały poświęcone Aion 2, w których (zdaniem firmy) rozpowszechniał nieprawdziwe informacje i godził w dobre imię dewelopera. Sprawa została skierowana do jednej z placówek policyjnych w Seulu, a równolegle do miejscowego Centralnego Sądu Okręgowego.

Według oświadczenia NCSoft działania twórcy miały charakter „celowy i powtarzający się”. Firma twierdzi, że treści te nie tylko negatywnie wpłynęły na odbiór jej usług. Wyrządziły również krzywdę psychiczną konkretnym deweloperom pracującym przy projekcie Aion 2. Co więcej, zdaniem NCSoft największe straty mieli ponieść sami gracze, którzy zostali wprowadzeni w błąd.

O co dokładnie oskarżono youtubera?

W materiałach wideo Gama Changhyeon formułował bardzo ostre zarzuty wobec NCSoft. Wśród nich pojawiały się twierdzenia o „karaniu niepłacących użytkowników” oraz o „sprzedaży makr” w kontekście Aion 2. Deweloper uznał te wypowiedzi za zniesławiające i niezgodne z rzeczywistością, dlatego zdecydował się na kroki prawne.

To właśnie w tym miejscu pojawia się kluczowy problem: gdzie kończy się dozwolona krytyka, a zaczyna zniesławienie? W wielu krajach granica ta bywa płynna, jednak w Korei Południowej obowiązują wyjątkowo restrykcyjne przepisy.

Prawo w Korei Południowej nie sprzyja twórcom

Jak zwracają uwagę komentatorzy na Reddicie, w tym użytkownik GrungeHamster23, koreańskie prawo karne dotyczące zniesławienia działa inaczej niż choćby w Stanach Zjednoczonych. W Korei Południowej prawda nie zawsze stanowi skuteczną linię obrony. Nawet jeśli dana informacja jest obiektywnie prawdziwa, nadal może zostać uznana za zniesławienie, jeżeli uznano ją za szkodliwą społecznie.

Comment
byu/whssp from discussion
inMMORPG

Innymi słowy, publiczne podawanie informacji, które negatywnie wpływają na reputację osoby lub firmy, może prowadzić do odpowiedzialności karnej, niezależnie od ich zgodności z faktami. Ta specyfika systemu prawnego sprawia, że podobne sprawy w koreańskiej branży rozrywkowej i gamingowej nie należą do rzadkości.

NCSoft: to było „minimum konieczne”

NCSoft w swoim stanowisku podkreśla, że podjęte działania nie były próbą uciszenia krytyki, lecz formą ochrony klientów, akcjonariuszy i pracowników. Firma określiła interwencję policji jako „minimum konieczne”, sugerując, że skala problemu wymagała formalnej reakcji.

Nie bez znaczenia może być również kontekst finansowy. NCSoft w mijającym roku mierzył się z wyraźnymi trudnościami. Każda fala negatywnych materiałów dotyczących Aion 2 mogła dodatkowo uderzać w wizerunek spółki i zaufanie inwestorów.

Podsumowanie

Sprawa wokół Aion 2 pokazuje, jak odmiennie może funkcjonować wolność słowa w zależności od kraju i systemu prawnego. Dla zachodnich odbiorców działania NCSoft mogą wyglądać jak przesadna reakcja, jednak w realiach Korei Południowej są one zgodne z obowiązującymi przepisami. Koniec końców ten konflikt może stać się kolejnym ostrzeżeniem dla twórców internetowych, że krytykując duże firmy w Azji, trzeba ważyć każde słowo.