Pierwszy dodatek do Dune: Awakening zamiast przyciągnąć graczy, wywołał falę niezadowolenia. Na Steamie 75% recenzji Lost Harvest to opinie negatywne, a społeczność nie przebiera w słowach, wskazując na brak treści i ignorowanie podstawowych problemów gry.
Pierwsze DLC i ogromne rozczarowanie
Dodatek Lost Harvest miał być świeżym powiewem na pustynnej Arrakis. Zamiast tego stał się symbolem frustracji. Kosztujący 55,99 zł pakiet oferuje zaledwie kilka elementów budowlanych, kosmetyki i poboczną historię. Gracze nie kryją oburzenia, ich zdaniem to „za mało za dużo pieniędzy”. Efekt? Na Steamie dodatek oznaczono statusem „w większości negatywne”.
Co więcej, liczby mówią same za siebie. W dniu premiery Dune: Awakening zalogowało się prawie 190 tys. osób naraz. Dziś? Zaledwie około 26 tys. To spadek, którego nie da się zignorować.
Nierozwiązane bolączki podstawki
Społeczność od dawna narzeka na system degradacji ekwipunku, błędy techniczne oraz balans PvP, który premiuje nieuczciwe zagrywki. Wielu graczy oczekiwało, że dodatek poprawi choć część z tych problemów. Tymczasem Lost Harvest nie tylko ich nie ruszył, ale jeszcze bardziej podsycił poczucie, że Funcom stawia na płatne DLC zamiast na naprawę fundamentów rozgrywki.
Podobne głosy pojawiały się już przy Conan Exiles, tam również krytykowano studio za wprowadzanie zawartości w formie płatnych rozszerzeń i mikrotransakcji.
Reakcja Funcom: próba gaszenia pożaru
Skala krytyki zmusiła deweloperów do działania. Na oficjalnym Discordzie przyznali, że komunikacja była niejasna, a gracze mogli poczuć się wprowadzeni w błąd. Dodatek bowiem miał skupiać się tylko na pobocznej historii i nowym pojeździe. Twórcy w ramach rekompensaty obiecali dorzucić piętnaście nowych elementów konstrukcyjnych, które trafią do wszystkich posiadaczy Lost Harvest pod koniec września lub na początku października.

Dodatkowo zapowiedziano, że nagrody z dropów Twitcha zostaną udostępnione bezpośrednio w grze, tak aby nikt nie musiał śledzić transmisji, by zdobyć unikalne przedmioty.
Co dalej z Dune: Awakening?
Mimo prób naprawy reputacji atmosfera wokół gry jest napięta. Nawet darmowy weekend nie pomógł odbudować zaufania. Gracze oczekują przede wszystkim stabilności i poprawy podstawowych mechanik, a nie kolejnych płatnych pakietów. Pytanie brzmi: czy Funcom wyciągnie wnioski i skupi się na fundamentach, zanim Arrakis całkowicie opustoszeje?