ARC Raiders udowadnia, że Unreal Engine 5 wcale nie musi być synonimem słabej optymalizacji. Nowy shooter od Embark Studios nie tylko zachwyca grafiką, ale i wydajnością, o jakiej inne tytuły na tym silniku mogą jedynie pomarzyć. Czy to przełom dla gier tworzonych na UE5?
ARC Raiders pokazuje, że się da
ARC Raiders to dziś jeden z najgłośniejszych debiutów 2025 roku. Gra opracowana przez Embark Studios nie tylko zaskoczyła efektowną oprawą audiowizualną. Zaskoczyła również stabilnym działaniem, co w przypadku Unreal Engine 5 wcale nie jest oczywistością. Wystarczy spojrzeć na wcześniejsze tytuły (od Lords of the Fallen po Immortals of Aveum) które często walczyły z problemami wydajnościowymi nawet na najmocniejszych kartach graficznych.
Tymczasem nowy extraction shooter od Embark utrzymuje ponad 60 klatek na sekundę w natywnej rozdzielczości 1080p na karcie RTX 4060. Jak na sprzęt ze średniej półki, to wynik wręcz imponujący. Co więcej, przy włączonym DLSS 4 Quality i RTGI liczba klatek potrafi wzrosnąć do 70 fps, tak przynajmniej wynika z testów kanału Geralt Benchmarks.
Nie tylko PC, działa nawet na Steam Decku
To, że ARC Raiders wygląda olśniewająco, nie jest żadnym zaskoczeniem. Wystarczy kilka minut rozgrywki, by docenić poziom detali i zaawansowaną fizykę świata. Ale prawdziwym zaskoczeniem jest fakt, że tytuł da się uruchomić także na Steam Decku i to w całkiem przyzwoitej formie. To rzadkość wśród gier opartych na Unreal Engine 5, które zwykle wymagają znacznie mocniejszych konfiguracji.
Kanał zWORMz Gaming udostępnił z kolei materiał prezentujący grę na RTX 5070, gdzie licznik FPS zbliżał się nawet do 120 klatek w 1440p. W praktyce oznacza to, że silnik UE5 (przynajmniej w rękach Embark Studios) potrafi być naprawdę efektywny.
Sekret sukcesu: techniczna precyzja i własne narzędzia Embark
Wielu graczy zastanawia się, jak to w ogóle możliwe. Sekret tkwi prawdopodobnie w dopracowanym pipeline studia oraz licznych autorskich modyfikacjach Unreal Engine 5. Embark już wcześniej zapowiadało, że rozwija własne narzędzia oparte o systemy proceduralne i sztuczną inteligencję. Narzędzia te automatyzują część pracy deweloperów i pozwalają lepiej zarządzać zasobami GPU.
Dzięki temu gra nie tylko wygląda znakomicie, ale i zachowuje płynność nawet w dynamicznych scenach, pełnych cząsteczek, dymu i efektów świetlnych. To właśnie ta techniczna dyscyplina może sprawić, że inni twórcy wreszcie zaczną wykorzystywać UE5 bez obaw o wydajność.
Czy to początek lepszych czasów dla Unreal Engine 5?
Sukces ARC Raiders może być sygnałem dla całej branży. Jeżeli Embark potrafiło ujarzmić potwora, jakim jest Unreal Engine 5, to znaczy, że problem nie leży w samym silniku, lecz w podejściu do jego optymalizacji. Być może w kolejnych miesiącach zobaczymy więcej tytułów, które połączą fotorealistyczny wygląd z płynną rozgrywką.
W końcu, jak pokazało ARC Raiders, nie trzeba mieć topowego sprzętu, by cieszyć się piękną grafiką i stabilnymi 60 fps. Czy to znak, że nadchodzi nowa era dla UE5? Oby tak, bo jeśli każda gra będzie działać jak ta, to przyszłość wygląda naprawdę obiecująco.