Assassin’s Creed: Hexe pod skrzydłami weterana serii. Kluczowy element gry ma doświadczonego opiekuna

Assassin's Creed Hexe
fot: YT / GameSpot
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Assassin’s Creed: Hexe wyrasta na jedną z najważniejszych gier Ubisoftu ostatnich lat. W cieniu restrukturyzacji i kasowanych projektów firma stawia na sprawdzone nazwiska, a nad jednym z kluczowych elementów produkcji czuwa twórca pamiętający początki całej serii.

Spokojna ręka doświadczonego projektanta

Choć o Ubisofcie w ostatnich miesiącach mówi się głównie w kontekście zwolnień i trudnych decyzji biznesowych, Assassin’s Creed: Hexe konsekwentnie posuwa się naprzód. Co najważniejsze, nad projektowaniem poziomów w grze pracuje Christopher Weiler, postać doskonale znana fanom marki. To projektant, który był częścią zespołu już przy pierwszym Assassin’s Creed, wydanym w 2007 roku.

Weiler ma na koncie udział w takich odsłonach jak Assassin’s Creed II, Brotherhood, Assassin’s Creed III, Assassin’s Creed IV: Black Flag oraz Assassin’s Creed Origins. Innymi słowy, to człowiek, który współtworzył zarówno klasyczną formułę serii, jak i jej późniejszą, bardziej otwartą ewolucję. Bez wątpienia jest to nazwisko, które budzi zaufanie, zwłaszcza gdy mówimy o projektowaniu lokacji, czyli jednym z fundamentów całego cyklu.

Dlaczego projektowanie poziomów ma dziś tak duże znaczenie?

W przypadku Assassin’s Creed: Hexe mówi się o wyraźnie innym klimacie i bardziej mrocznym tonie niż w poprzednich odsłonach. Dlatego doświadczenie Weiler’a może okazać się kluczowe. Projektowanie poziomów to nie tylko układ ulic czy budynków. To tempo eksploracji, poczucie zagrożenia, czytelność przestrzeni i subtelne prowadzenie gracza za rękę, często bez jego świadomości.

Dla porównania, Black Flag zachwycał otwartym morzem i swobodą, natomiast Origins stawiał na monumentalną skalę świata. Jeśli Assassin’s Creed: Hexe ma faktycznie pójść w innym kierunku, potrzebny jest ktoś, kto rozumie DNA serii i wie, kiedy eksperymentować, a kiedy trzymać się sprawdzonych schematów.

Zespół rośnie, ale Ubisoft milczy

Kilka dni temu głośno było także o dołączeniu Christophera Grillia do zespołu. Scenarzysta znany z Assassin’s Creed: Mirage oraz współtwórca fabuły Valhalli początkowo był łączony bezpośrednio z główną historią Assassin’s Creed: Hexe. Szybko jednak okazało się, że pracuje nad innym elementem projektu. Oficjalnych szczegółów brak, lecz wszystko wskazuje na to, że chodzi o fabularne DLC.

Taka strategia nie dziwi. Ubisoft od lat rozwija swoje gry długo po premierze, a rozszerzenia fabularne często pełnią rolę domknięcia historii lub eksperymentalnego dodatku dla najbardziej zaangażowanych graczy.

Co to oznacza dla graczy?

Krótko mówiąc, stabilność w kluczowych obszarach produkcji. Assassin’s Creed: Hexe powstaje w trudnym okresie dla Ubisoftu, jednak zaangażowanie doświadczonych twórców sugeruje, że firma nie zamierza iść na skróty. Przynajmniej jeśli chodzi o fundamenty rozgrywki.

Podsumowanie

Assassin’s Creed: Hexe zapowiada się jako projekt, w którym doświadczenie ma realne znaczenie. Obecność Christophera Weilera przy projektowaniu poziomów daje solidne podstawy do ostrożnego optymizmu. Czy to wystarczy, by przywrócić pełne zaufanie graczy do marki? Odpowiedź poznamy dopiero po premierze, ale pierwszy sygnał jest zdecydowanie na plus.