Battlefield 6 i sekretny przycisk twórców. Do czego naprawdę służy?

Battlefield 6
fot: mat. pras. EA
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Battlefield 6 coraz częściej pojawia się w rozmowach graczy jako powrót serii do dawnej formy. Choć produkcja EA DICE stawia na współczesne realia i masową destrukcję, to jedno z najbardziej zaskakujących narzędzi wcale nie trafi w ręce graczy. Mowa o „przycisku”, który wysadza w powietrze wszystko na mapie, ale dostęp mają do niego wyłącznie deweloperzy.

Przycisk, który rozwala wszystko

Twórcy Battlefielda 6 zdradzili w rozmowie z serwisem Kotaku, że w trakcie prac nad grą przygotowali specjalną funkcję. Jedno kliknięcie powoduje, że wszystkie możliwe do zniszczenia obiekty (ściany, sufity, a nawet całe budynki) natychmiast rozpadają się w pył. Co ważne, ta opcja nie została stworzona z myślą o zabawie. Ma charakter czysto testowy.

Shashank Uchil z EA DICE tłumaczy, że studio projektuje każdą mapę z myślą o trzech fazach: od stanu początkowego, przez stopniowe niszczenie, aż po całkowitą ruinę pod koniec starcia. Przycisk pozwala błyskawicznie sprawdzić, czy poziom pozostaje grywalny nawet w najgorszym możliwym stanie.

Levolution? Tym razem tylko częściowo

Fani serii pamiętają zapewne Levolution z Battlefielda 4, system, który pozwalał w jednej chwili zmieniać mapę, np. poprzez zawalenie się wieżowca. W Battlefield 6 podobnego rozwiązania nie uświadczymy. Zamiast tego dostajemy swobodną, ale stopniową destrukcję, bardziej realistyczną i mniej spektakularną.

Równocześnie gracze będą mogli burzyć budynki cegła po cegle, co otworzy drogę do nowych strategii. W praktyce oznacza to więcej kombinowania i dynamiczne pole walki, które ewoluuje z minuty na minutę.

Co z Battlefield Portal?

Interesujący jest także kontekst fanowskich trybów w ramach Battlefield Portal. Skoro deweloperzy mają dostęp do tak potężnego narzędzia, część społeczności zastanawia się, czy w przyszłości uda się je odwzorować w modyfikacjach tworzonych przez graczy. Oficjalnie EA DICE nie zapowiada udostępnienia „przycisku”, ale doświadczenie pokazuje, że społeczność bywa bardzo kreatywna.

Testowanie granic destrukcji

Patrząc na to rozwiązanie, można dojść do wniosku, że EA DICE bardziej niż kiedykolwiek stawia na balans. W końcu łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której po zawaleniu całej mapy rozgrywka przestaje mieć sens. Dzięki ukrytemu narzędziu twórcy mają pewność, że nawet w kompletnych ruinach bitwy gracze wciąż znajdą fun.

Czy gracze powinni żałować?

Można by zapytać: skoro taki przycisk istnieje, dlaczego nie pozwolić korzystać z niego w trybach zabawowych? Odpowiedź jest prosta, zniszczenie wszystkiego jednym kliknięciem zabiłoby taktyczny charakter rozgrywki. Battlefield 6 ma żyć destrukcją krok po kroku, a nie w formie jednorazowego fajerwerku.

Finalna refleksja

Battlefield 6 powstaje jako połączenie nowoczesnej technologii, realizmu i znanych elementów serii. Choć graczom nie dane będzie nacisnąć magicznego przycisku, sama świadomość jego istnienia pokazuje, jak bardzo EA DICE dba o jakość poziomów. Pytanie tylko, czy taka wizja destrukcji wystarczy, by seria odzyskała dawną chwałę?