Battlefield 6 zbliża się do premiery, a twórcy uspokajają graczy po kontrowersjach związanych ze zmianami w systemie poruszania się.
Battlefield 6 i kontrowersje wokół zmian w ruchu
Po otwartej becie Battlefield 6 studio EA DICE ogłosiło zestaw poprawek, które wejdą do gry przed premierą. Najwięcej emocji wywołały zmiany dotyczące systemu poruszania się. Gracze obawiają się, że ograniczenia w ślizgach, skokach i celności wpłyną negatywnie na tempo rozgrywki. Twórcy jednak podkreślają, że ich celem jest balans i powrót do bardziej klasycznego stylu serii.
Co dokładnie zmienia się w Battlefield 6?
W komunikacie EA poinformowało, że zdecydowano się:
- zmniejszyć prędkość ślizgu,
- obniżyć wysokość kolejnych skoków,
- ograniczyć celność podczas strzelania w trakcie skoków i slajdów.
Według twórców, zmiany te mają „stworzyć bardziej zrównoważone i tradycyjne wrażenia z gry Battlefield”. DICE nie chce, aby ślizgi stały się głównym elementem taktyki, jak ma to miejsce w Call of Duty czy Fortnite. Zamiast tego studio stawia na rytm rozgrywki bliższy wcześniejszym odsłonom serii.
Społeczność reaguje z niepokojem
Nie wszyscy gracze przyjęli zmiany z entuzjazmem. Część społeczności wyraziła obawy, że poprawki odbiorą dynamikę, którą chwalono podczas bety. Na portalu X jeden z fanów napisał, że „zmiany wydają się radykalnym odejściem od tego, co działało dobrze”. Komentarz ten szybko zdobył popularność i rozpoczął gorącą dyskusję wśród graczy.
Florian Le Bihan uspokaja graczy
Na falę krytyki odpowiedział główny projektant Battlefield 6, Florian Le Bihan. Były profesjonalny gracz FPS zapewnił, że poprawki nie są tak drastyczne, jak mogłoby się wydawać. Według niego, zmiany dotyczą jedynie kilku elementów ruchu, które były „zbyt ekstremalne”.
Projektant podkreślił, że gra wciąż będzie oferować głębię i możliwość wyrażania umiejętności poprzez ruch. Co więcej, twórcy dodali, że system stanie się bardziej responsywny. Dzięki temu sterowanie ma być płynniejsze i mniej niezgrabne niż w becie.
Dlaczego twórcy decydują się na takie kroki?
Decyzja DICE wynika z chęci przywrócenia balansu. W becie wielu graczy korzystało ze ślizgów i skoków jako głównych narzędzi ofensywy. Taki styl gry sprawiał, że część starć była chaotyczna i trudna do kontrolowania.
Ograniczenia w Battlefield 6 mają sprawić, że kluczowe stanie się taktyczne podejście. Gracze nadal będą mogli korzystać z ruchu ofensywnego, ale nie będzie on dominującą mechaniką. To krok w stronę bardziej klasycznej formuły, którą znają fani starszych części.
Czy gracze zaakceptują zmiany?
Trudno przewidzieć, jak ostatecznie zostaną przyjęte poprawki. Część społeczności liczy, że balans sprawi, iż rozgrywka stanie się bardziej wyrównana. Inni uważają, że to krok wstecz i ograniczenie swobody. Ostateczna weryfikacja nastąpi dopiero 10 października, gdy Battlefield 6 zadebiutuje na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S.
Battlefield 6 a konkurencja
Rynek FPS-ów jest obecnie mocno nasycony. Call of Duty stawia na szybki, dynamiczny ruch, a Fortnite dodatkowo wspiera mobilność dzięki budowaniu. Battlefield 6, według słów twórców, ma iść własną drogą. Zamiast kopiować trendy, EA DICE stawia na unikalne tempo i zbalansowaną rozgrywkę.
Podsumowanie
Choć pierwsze reakcje były mieszane, twórcy Battlefield 6 uspokajają graczy i podkreślają, że poprawki są drobne, a cała mechanika stanie się bardziej płynna. Premiera gry pokaże, czy decyzja DICE okaże się trafiona, czy też wywoła dalsze kontrowersje.