Społeczność Battlefield 6 jest rozwścieczona. Gracze oskarżają EA DICE o złamanie obietnic dotyczących realizmu, a nowe skórki w nadchodzącym 1. sezonie stały się iskrą, która zainicjowała efekt domina krytyki. Battlefield 6 ponownie znalazł się w centrum kontrowersji.
Czy Battlefield 6 właśnie popełnił swój pierwszy poważny błąd?
Na Reddicie trwa istny pożar. Fani Battlefield 6 masowo komentują zapowiedź nowych skórek postaci i ton jest niemal jednogłośny, zbyt kolorowe, za bardzo fantazyjne, kompletnie oderwane od militarnego klimatu. Co więcej, gracze przypominają, że EA DICE wprost obiecywało realizm i przyziemność, coś, co miało odróżnić BF6 od Call of Duty i Fortnite’a.

„Nie będę reanimował nikogo, kto nosi tę skórkę”
To autentyczny cytat z reddita, zbierający tysiące polubień. Część społeczności zapowiada wręcz formę cichego protestu wewnątrz samej gry, bojkot medyków wobec graczy zakładających nowe skiny. Brzmi absurdalnie? Możliwe. Ale idealnie pokazuje temperaturę nastrojów.
Nowe skiny kontra oczekiwania, gdzie leży problem?
Jeszcze przed premierą Battlefielda 6 wielu graczy prosiło o coś, co działało świetnie w Battlefield 1: spójne, jednolite wizualnie frakcje, które od razu pozwalały rozpoznać przeciwnika. Tymczasem nowa fala skinów to potencjalny chaos.
Niektórzy gracze ostrzegają jasno, jeśli społeczność nie zareaguje teraz sezon 2 będzie jeszcze gorszy. To standardowy schemat gier-usług.
Czy EA DICE zareaguje? Historia daje nadzieję
Warto zaznaczyć, EA jak dotąd bardzo dobrze reagowało na odbiór społeczności. Przykłady zmian pod presją graczy były natychmiastowe i doceniane. Dlatego wielu wierzy, że twórcy przynajmniej częściowo wycofają lub przytłumią „kolorowe” projekty.
Ale jeśli tego nie zrobią BF-a czeka pierwszy poważny kryzys zaufania.
Podsumowując, Battlefield 6 ma przed sobą bardzo ważny test. Czy EA DICE zachowa autentyczność swojej marki, czy pójdzie drogą agresywnych mikropłatności? Granica została już niemal przekroczona.