Fani serii The Elder Scrolls po raz pierwszy będą mieli realny wpływ na zawartość nowej części. Bethesda pozwoliła im stworzyć własną postać do The Elder Scrolls 6 i to w wyjątkowym celu. Cała akcja przerodziła się w piękne upamiętnienie jednego z najaktywniejszych członków społeczności.
Społeczność TES połączyła siły w imię pamięci
Historia tego gestu zaczęła się od charytatywnej aukcji Bethesdy z lutego 2025 roku. Jej zwycięzca, przekazując fundacji Make-A-Wish ponad 85 tysięcy dolarów, zyskał prawo do stworzenia własnej postaci w The Elder Scrolls 6. Dla wielu graczy była to nie tylko gratka, ale też szansa na zostanie częścią ukochanej serii RPG. Jednak prawdziwy zwrot akcji nastąpił dopiero kilka miesięcy później.
Bethesda niespodziewanie skontaktowała się z zespołem Unofficial Elder Scrolls Pages (UESP), najstarszej i największej nieoficjalnej encyklopedii o świecie Tamriel. Studio postawiło im ambitny warunek: jeśli społeczność zbierze równowartość kwoty z aukcji i również przekaże ją na Make-A-Wish, redaktorzy UESP dostaną identyczną szansę. Brzmi jak wyzwanie? I tak właśnie było.
Od pasji do hołdu, jak fani uczcili pamięć kolegi
Cel akcji był jednak znacznie głębszy niż tylko zabawa. Fani chcieli w ten sposób upamiętnić Lorannę Pyrela, aktywnego członka UESP i autora forumowej gry fabularnej Loranna’s RP. Jego śmierć na początku 2024 roku poruszyła wielu miłośników TES-a.
Z pomocą przyszły nie tylko społeczności UESP i The Imperial Library, ale też streamerzy, youtuberzy i zwykli gracze. Co ciekawe, sam sukces „remastera” Obliviona zwiększył ruch na UESP, co pozwoliło zebrać potrzebne środki jeszcze szybciej. Finalnie, udało się.
Bethesda otwiera drzwi do swojego świata
W maju przedstawiciele UESP zostali zaproszeni do siedziby Bethesdy, by omówić szczegóły tworzenia postaci. Jak przyznali, przed spotkaniem czuli stres i niepewność, ale po rozmowach opublikowali jednoznaczne oświadczenie: są „ekstremalnie podekscytowani tym, co nadchodzi”. To zdanie wystarczyło, by rozbudzić emocje wśród fanów, którzy od ośmiu lat czekają na nowe informacje o The Elder Scrolls 6.
Można powiedzieć, że Bethesda dała graczom coś więcej niż tylko grę, dała im poczucie współuczestnictwa w tworzeniu historii, która od dekad inspiruje miliony.
Nadzieja dla fanów po latach ciszy
Czy ta inicjatywa oznacza, że The Elder Scrolls 6 zbliża się do premiery? Niekoniecznie, ale bez wątpienia świadczy o tym, że Bethesda coraz śmielej angażuje społeczność w proces twórczy. To dobry znak, zwłaszcza po tak długim okresie milczenia.
Podsumowując, historia fanów UESP to coś więcej niż anegdota z branży. To dowód na to, że świat gier wciąż potrafi jednoczyć ludzi i że nawet w cyfrowym świecie można uczcić pamięć przyjaciela w naprawdę wyjątkowy sposób.