Blizzard pozywa twórców prywatnych serwerów World of Warcraft

World of Warcraft
fot: mat. pras. Blizzard
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Blizzard rozpoczął batalię sądową przeciwko właścicielom Turtle WoW, jednych z najpopularniejszych prywatnych serwerów World of Warcraft. Gracze twierdzą, że sprawa była nieunikniona.

Blizzard kontra prywatne serwery World of Warcraft

Wielu fanów uniwersum Warcrafta zna prywatne serwery WoW-a, które od lat funkcjonują obok oficjalnej gry. Projekty tego typu oferują alternatywną rozgrywkę i często zawierają dodatkową zawartość, której próżno szukać w produkcji Blizzarda. Jednym z najbardziej znanych przedsięwzięć był Turtle WoW, działający od 2018 roku.

Przez lata serwer zgromadził sporą społeczność i rozwinął unikalne rozszerzenia, takie jak Mysteries of Azeroth, które poszerzały fabułę klasycznej wersji gry. Co więcej, twórcy planowali ambitną aktualizację 2.0, przenoszącą „vanillę” WoW-a na Unreal Engine 5.

Blizzard pozywa twórców Turtle WoW

Kilka dni temu Blizzard Entertainment złożył pozew przeciwko właścicielom Turtle WoW w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Centralnego Okręgu Kalifornii. Firma zarzuca fanowskim deweloperom nielegalne wykorzystywanie kodu, grafik i innych elementów należących do World of Warcraft.

Zdaniem Blizzarda projekt szkodzi graczom, ponieważ wprowadza chaos w społeczności i tworzy zagrożenia bezpieczeństwa. Ponadto serwer umożliwia korzystanie z pirackich kopii gry i generuje przychody poprzez system darowizn, które w praktyce przypominają ukryte opłaty.

Rzecznik Blizzarda skomentował sprawę w rozmowie z PCGamesN:

„Ten piracki serwer nielegalnie wykorzystuje nasz kod, zasoby i znaki towarowe do promowania niechronionego środowiska. Skala naruszenia zmusiła nas do podjęcia kroków prawnych, aby chronić świat, który stworzyliśmy”.

Jak gracze reagują na pozew?

Społeczność World of Warcraft nie wydaje się zaskoczona decyzją Blizzarda. W sieci przeważa opinia, że twórcy Turtle WoW sami prosili się o kłopoty. Powód jest prosty, otwarcie oferowali rozmaite korzyści w zamian za wpłaty, co mogło wyglądać na zarabianie na cudzej marce.

Dlatego wielu fanów uważa, że proces był jedynie kwestią czasu. Blizzard od lat słynie z zamykania ambitnych fanowskich inicjatyw, a Turtle WoW, dzięki swojej popularności, znalazł się na celowniku szczególnie szybko.

Dlaczego Blizzard walczy z prywatnymi serwerami?

Sprawa nie dotyczy wyłącznie jednego projektu. Blizzard konsekwentnie walczy z prywatnymi serwerami World of Warcraft, ponieważ:

  • naruszają prawa autorskie i wykorzystują oryginalne zasoby bez zgody,
  • wprowadzają graczy w błąd, sugerując powiązanie z oficjalną wersją gry,
  • podważają model biznesowy oparty na abonamencie,
  • mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników.

W rezultacie firma dba nie tylko o ochronę swoich interesów finansowych, lecz także o utrzymanie spójności marki i bezpieczeństwo społeczności.

Co dalej z Turtle WoW?

Pozew oznacza, że przyszłość Turtle WoW stoi pod znakiem zapytania. Najpewniej serwer zostanie zamknięty, a deweloperzy będą musieli zmierzyć się z poważnymi konsekwencjami finansowymi.

Tymczasem fani zastanawiają się, czy Blizzard nie powinien zamiast tego zaoferować oficjalnych alternatyw, które odpowiadałyby na zapotrzebowanie graczy na klasyczne wersje gry. Przykładem takiego podejścia były serwery WoW Classic, które powstały właśnie z inspiracji fanowskimi inicjatywami.

Podsumowanie

Blizzard po raz kolejny pokazał, że nie ma litości dla prywatnych projektów opartych na World of Warcraft. Choć wielu graczy z sentymentem wspomina Turtle WoW, trudno zaprzeczyć, że twórcy zarabiali na marce, do której nie mieli praw.

Dlatego sprawa, choć budzi emocje, wydaje się mieć jednoznaczny finał, zamknięcie serwera i potwierdzenie, że Blizzard twardo broni swojego dziedzictwa.