Borderlands 4 wystartowało z hukiem, bijąc rekordy popularności już w pierwszej godzinie po premierze. Produkcja Gearbox Software przyciągnęła na Steam ponad 200 tysięcy osób równocześnie, co czyni ją największym debiutem w historii cyklu. I wygląda na to, że to dopiero początek.
Nowa odsłona i rekord na start
Borderlands 4 nie czekało długo, aby zapisać się w historii serii. Podczas gdy Borderlands 2 na starcie zgromadziło około 124 tysiące graczy, a Borderlands 3 tylko 94 tysiące, najnowsza część w zaledwie godzinę od premiery przebiła obie te liczby, osiągając pułap 148 tysięcy. Co więcej, licznik szybko podskoczył w okolice 200 tysięcy, pokazując ogromne zainteresowanie fanów.
Wcześniejszy dostęp dla PC, konsole w kolejce
Gracze PC z Europy, Ameryki Północnej i Południowej mogą już dziś, 11 września, wskoczyć do pełnej akcji. Posiadacze PlayStation 5 i Xbox Series X/S muszą poczekać do 12 września. Natomiast ci, którzy planują zagrać na Nintendo Switch 2, będą musieli uzbroić się w cierpliwość aż do 3 października. To dość klasyczne rozwiązanie, premiery na różnych platformach rozciągnięte w czasie, choć potrafi być frustrujące.
Co czeka graczy po premierze?
Gearbox nie zamierza spoczywać na laurach. Jeszcze w tym roku pojawią się mini-eventy sezonowe, nowe legendarne bronie oraz świeże warianty pogody, drobne, ale klimatyczne dodatki. W 2026 roku do gry trafi pierwsze duże płatne rozszerzenie fabularne „Mad Ellie and the Vault of the Damned”, a później kolejny Story Pack.
Co ciekawe, dla osób, które zdecydują się na 12-miesięczny plan GeForce NOW Ultimate, przygotowano gratis, pełną wersję Borderlands 4. To kolejny przykład, jak mocno cloud gaming zaczyna przenikać rynek.
Drobne ostrzeżenia i wymagania sprzętowe
Randy Pitchford, szef studia, przestrzegł fanów: gra nie wybaczy próby uruchomienia poniżej minimalnych wymagań. Owszem, łatka premierowa poprawia optymalizację, ale cudów nie należy oczekiwać. To sygnał dla graczy z mniej wydajnymi PC, albo upgrade, albo chmura.
Krok w dojrzałość serii
Pierwsze opinie krytyków podkreślają dojrzalsze podejście do fabuły, dynamiczną walkę i ciekawsze postacie. Można więc powiedzieć, że seria, znana z absurdalnego humoru, znalazła balans między lekkością a poważniejszym tonem.
Czy taki kierunek spodoba się wszystkim? To okaże się w kolejnych tygodniach, gdy fala recenzji i ocen graczy opadnie.
Podsumowując, Borderlands 4 rozpoczęło z przytupem rekordy, pozytywne recenzje i ambitne plany na przyszłość. Jeśli Gearbox utrzyma tempo, to fani looter shooterów będą mieli w co grać przez długie miesiące. Pytanie tylko: czy ta fala entuzjazmu utrzyma się na dłużej?