Sony przez kilka lat konsekwentnie rozwijało obecność swoich największych marek na PC, a wyniki przychodowe wyglądały jak złoty interes. Jednak najnowsze szacunki i obserwacje rynku sugerują, że magia PlayStation na Steamie może powoli słabnąć. Co to oznacza dla przyszłości pecetowych portów?
Sony znalazło żyłę złota na PC, ale… czy to wciąż działa?
Jeszcze dekadę temu trudno byłoby sobie wyobrazić, że Sony otworzy drzwi swoich flagowych tytułów dla graczy PC. God of War, The Last of Us, Horizon Zero Dawn, kiedyś byłoby to herezją, dziś to normalny element strategii PlayStation Studios. I, co najważniejsze, strategii bardzo opłacalnej. Według raportu Alinea Analytics firma miała uzyskać ponad 1,5 mld dolarów przychodu brutto, z czego do Sony trafiło około 1,2 mld. Mówiąc inaczej: pecetowe porty okazały się maszynką do robienia pieniędzy.
Co więcej, Helldivers 2 wyrósł na największy hit Sony na PC, analitycy szacują, że od premiery w lutym 2024 gra sprzedała się w 12,7 mln egzemplarzy. To wynik lepszy niż trzy kolejne gry Sony razem wzięte. Jak na tytuł kooperacyjny od mniejszego studia, imponujące.
Czy magia PlayStation na PC gaśnie? Analitycy widzą oznaki spadku zainteresowania
Choć liczby robią wrażenie, Rhys Elliot z Alinea Analytics nie ukrywa sceptycyzmu. Jego zdaniem pierwsza fala ekscytacji minęła, a rynek zaczyna się nasycać. Wskazuje na spadającą sprzedaż kontynuacji. God of War Ragnarok według szacunków sprzedał się na PC znacznie gorzej niż odsłona z 2018 roku. Podobnie wygląda sytuacja ze Spider-Manem 2, którego premiera wypadła słabiej niż pierwszej części.
Naturalnie, warto zaznaczyć, że w przypadku Spider-Mana 2 winny był również słabszy stan techniczny wersji PC. A równocześnie problemem okazał się wymóg obowiązkowego PlayStation Network, który do czerwca 2025 blokował dostęp wielu graczom spoza wspieranych regionów. Gracze nie zapomnieli zamieszania z Helldivers 2, gdzie kontrowersje wokół PSN odbiły się szerokim echem.
Dlaczego Sony nie zrezygnuje z rynku PC
Mimo obaw jednego nie da się podważyć: ponad miliard dolarów z portów PC to argument, którego nie ignoruje żadna firma gamingowa. Porty nie wymagają ogromnych inwestycji, baza gry istnieje, technologia jest gotowa, a ryzyko minimalne. Dodatkowo Sony może w ten sposób monetyzować starsze tytuły, które na konsolach osiągnęły już sufit sprzedażowy.
Przykład praktyczny? Wielu graczy kupuje wersje PC mimo posiadania konsoli, bo wolą grać na monitorze 144 Hz lub korzystać z modów. To grupa, która nigdy nie zniknie.
Co dalej? Czy pecetowe porty Sony przestaną być hitem?
Ostatecznie rynek PC nie jest już tak głodny marek PlayStation jak kilka lat temu. Jednak Sony wciąż ma w zanadrzu wiele IP, które mogą ponownie rozgrzać Steam: Ghost of Tsushima 2, nowe projekty Naughty Dog czy kolejne gry multiplayer, które studio rozwija równolegle z tytułami single-player.
Ostatecznie, przyszłość zależy od tego, czy Sony zacznie portować gry szybciej, w lepszym stanie technicznym i (przede wszystkim) bez zbędnych ograniczeń. A może rynek PC ma już dość ekskluzywności z konsol… nawet, jeśli wychodzi ona poza konsole?
Podsumowanie
Konkluzja jest prosta: Sony nie wycofa się ze Steama, biznes jest zbyt opłacalny. Jednak rosnący sceptycyzm analityków i pierwsze objawy spadku zainteresowania wymuszają zmianę strategii. Czy firma odpowie na sygnały z rynku? A może najbliższy rok pokaże, że „magia PlayStation” na PC jeszcze długo nie straci blasku?