Diablo 4: interfejs sprzyja przypadkowym mikropłatnościom

Diablo 4
fot: mat. pras. Blizzard
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

W Diablo 4 gracze coraz częściej skarżą się na projekt interfejsu systemu Relikwiarzy. Zdaniem wielu, gra sprzyja przypadkowym zakupom za prawdziwe pieniądze.

Interfejs Diablo 4 pod lupą: gracze oburzeni

Mikropłatności w Diablo 4 od samego początku wzbudzają wiele emocji. Teraz gracze zauważyli kolejny kontrowersyjny element – interfejs systemu Relikwiarzy. Problem polega na niemal identycznym wyglądzie przycisków zakupu za platynę oraz odbioru nagród za Żetony Przysługi. Co więcej, brak okna potwierdzającego zakup sprawia, że łatwo o przypadkowe wydanie pieniędzy.

Projekt interfejsu, który wprowadza w błąd

Standardową walutą premium w Diablo 4 jest platyna. Nowy system Relikwiarzy wprowadza jednak dodatkowe Żetony Przysługi. Gracze zdobywają je w trakcie rozgrywki i mogą odblokować za nie nagrody kosmetyczne. Niestety, obok przycisku odbioru za żetony znajduje się niemal identyczny przycisk zakupu za platynę.

Co gorsza, kliknięcie przycisku zakupu skutkuje natychmiastowym pobraniem waluty. Nie pojawia się żadne ostrzeżenie. Według relacji użytkowników Reddita, w ten sposób łatwo stracić nawet 750 platyny, czyli około 32 zł.

Na konsolach jest jeszcze gorzej

Sytuacja komplikuje się dodatkowo, gdy gramy na konsoli lub używamy pada. Po wybraniu nagrody domyślnie podświetla się przycisk „anuluj”. Aby wybrać opcję odbioru za Żetony Przysługi, trzeba dwukrotnie przejść w lewo. W przeciwnym razie można przypadkowo zakupić kosmetyk za platynę.

Taki układ przycisków wygląda jak celowe działanie. Wielu graczy twierdzi, że to „pułapka” zastawiona przez twórców. Blizzard nie przewiduje też zwrotów za niezamierzone zakupy, co dodatkowo pogłębia frustrację.

Ceny i dostępność budzą wątpliwości

To nie koniec kontrowersji. Zakup trzech Relikwiarzy osobno kosztuje 1500 platyny (ok. 64 zł). Tymczasem pakiet Premium Battle Pass za 1000 platyny (ok. 42 zł) oferuje je wszystkie wraz z zestawem zbroi. Co ciekawe, po zakupie jednego Relikwiarza nie można już kupić pakietu – opcja ta znika.

fot: mat. pras. Blizzard

Jeszcze bardziej absurdalna wydaje się cena wersji Deluxe Battle Pass, która kosztuje aż 2800 platyny (ok. 120 zł). W rzeczywistości daje jedynie natychmiastowy dostęp do kosmetyków. W porównaniu do pakietu Premium, różnice są minimalne.

Podwójne płacenie i drogie skróty

Największe obawy budzi możliwość podwójnego płacenia. Gracze najpierw kupują dostęp do Relikwiarza, a później – często przypadkiem – płacą ponownie, aby szybciej zdobyć konkretny przedmiot. Przykładowo, jedna zbroja kosztuje aż 750 platyny. To połowa ceny za cały zestaw Relikwiarzy!

Wszystko to rodzi pytanie – czy Blizzard specjalnie projektuje systemy, które zachęcają do przypadkowych zakupów?

Podsumowanie

Społeczność Diablo 4 jest coraz bardziej zaniepokojona kierunkiem, w jakim zmierzają mikropłatności w grze. Podstępne przyciski, nieintuicyjny interfejs i wysokie ceny to przepis na frustrację. Gracze oczekują zmian i przejrzystości – pytanie, czy Blizzard ich wysłucha?