Doom The Dark Ages zadebiutował z zaskakująco umiarkowanym zainteresowaniem na Steamie. Choć oceny są dobre, liczby nie powalają.
Słabszy debiut Doom The Dark Ages na Steamie
Doom The Dark Ages, nowa część legendarnej serii od id Software, zebrała pozytywne opinie, lecz nie podbiła Steama tak jak poprzednicy. Według danych ze SteamDB, w szczycie grało w nią jednocześnie 31 470 użytkowników. To znacznie mniej niż w przypadku Doom Eternal (ponad 104 tysiące) czy Dooma z 2016 roku (ponad 44 tysiące).

Co może stać za tym wynikiem? Przede wszystkim gra trafiła od razu do Xbox Game Pass, co zmniejszyło potrzebę kupowania jej na Steamie. Dodatkowo Doom The Dark Ages dostępny jest także w Epic Games Store oraz na Battle.net, przez co wyniki Steama nie oddają pełnego obrazu. Mimo wszystko można zauważyć, że entuzjazm graczy był tym razem mniejszy.
Czego zabrakło w nowym Doomie?
Brak szybkiej podróży
Jednym z często krytykowanych aspektów jest brak systemu szybkiej podróży. W grze pojawiają się duże, otwarte lokacje z sekretami, do których trudno wrócić bez konieczności powtarzania całych poziomów. To dla wielu fanów duży minus.
Wolniejsze tempo
Choć nadal dynamiczna, rozgrywka w Dark Ages jest znacznie „cięższa” niż w Eternalu. Starcia mają inny rytm, co nie wszystkim przypadło do gustu. Nie brakuje głosów, że zmniejszyło to satysfakcję z walk.
Styl, który dzieli
Średniowieczna estetyka jest bez wątpienia oryginalna, ale nie każdemu pasuje. Gracze przyzwyczajeni do futurystycznego piekła mogą czuć się rozczarowani. Jednocześnie wiele osób chwali ten kierunek za odwagę i unikalność.
Wciąż jest nadzieja na poprawki
Warto pamiętać, że to dopiero początek drogi nowego Dooma. id Software już wcześniej udowodniło, że potrafi wsłuchiwać się w głos graczy. Możliwe, że z czasem pojawi się aktualizacja dodająca szybką podróż oraz inne poprawki. Doom Eternal zyskał wiele dzięki aktualizacjom, a więc, podobny los może czekać Dark Ages.