Dune: Awakening dostaje największą aktualizację w historii. Czy to uratuje grę?

Dune Awakening
fot: mat. pras. Funcom
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Dune: Awakening otrzymało właśnie największą aktualizację w swojej historii, która gruntownie przebudowuje endgame i dodaje ogrom nowej zawartości. Twórcy mówią wprost o „fundamencie dla przyszłości” produkcji. Czy to wystarczy, by zatrzymać odpływ graczy?

Największy update w historii Dune: Awakening

Survivalowe MMO Dune: Awakening wreszcie doczekało się 3. rozdziału fabularnego oraz szeroko zakrojonej przebudowy systemów endgame. Aktualizacja nie ogranicza się do kilku poprawek, to pełnoprawna zmiana struktury rozgrywki na późnym etapie gry, na którą społeczność czekała od miesięcy.

Co najważniejsze, twórcy postawili na rozwój systemu Landsraad, w którym gildie wykonują cotygodniowe zadania dla rodów Atrydów i Harkonnenów. Rangi frakcji zostały rozszerzone, a po osiągnięciu maksymalnego poziomu gracze otrzymują specjalną misję od lidera frakcji, która symbolicznie „koronuje” ich pozycję na szczycie.

Co więcej, zmieniono kolejność wyboru misji, teraz najpierw wybieramy zadanie, a dopiero potem decydujemy, dla którego wielkiego rodu je wykonamy. To drobna zmiana, ale w praktyce daje więcej elastyczności i wpływa na planowanie rozgrywki.

Nowe specjalizacje i rozwój postaci

Kolejną dużą nowością są świeże specjalizacje, które pozwalają jeszcze mocniej personalizować styl gry. Po wykonaniu celów zdobywamy punkty doświadczenia, które można przeznaczyć na jedną z pięciu ścieżek:

  • rzemiosło,
  • gromadzenie,
  • eksploracja,
  • walka,
  • sabotaż.

Innymi słowy, Dune: Awakening wyraźnie skręca w stronę bardziej wyspecjalizowanych ról w endgamie. Dla jednych to szansa na bycie mistrzem craftingu, dla innych, na dominację w walce lub działaniach dywersyjnych.

Nowe lokacje, bossowie i przebudowana mapa

Mapa doczekała się poprawek wizualnych oraz aż 10 nowych lokacji. Pięć z nich to obszary z powtarzalnymi wyzwaniami, co ma zachęcić do regularnych powrotów. Dodatkowo usunięto wymagania związane z paliwem i wodą, co znacząco upraszcza eksplorację.

Wprowadzono także pięć nowych stacji testowych, w których czekają nowi bossowie. Starcia można powtarzać przy skalowanym poziomie trudności, im trudniejszy pojedynek, tym lepsze nagrody. To klasyczny, ale sprawdzony sposób na uatrakcyjnienie endgame’u.

Broń, bazy i ułatwienia dla powracających

Aktualizacja przynosi dwa nowe typy broni, Pyrocket oraz dwuręczne noże. Rapier przeszedł rework i otrzymał nowe ruchy ofensywne oraz defensywne. Zmieniono też system baz, całkowicie zniesiono opłaty za ich utrzymanie. Nadal obowiązują jednak wymagania dotyczące mocy, aby zapobiec blokowaniu siedzib przez nieaktywnych graczy.

Warto zaznaczyć, że Dune: Awakening systematycznie traciło użytkowników. W odpowiedzi twórcy dodali specjalny „pakiet dla powracających”, który ma ułatwić ponowne wejście do gry. To wyraźny sygnał, że studio chce aktywnie walczyć o utraconą społeczność.

Rozdział 3 i DLC Raiders of the Broken Lands

W nowym rozdziale fabularnym trafiamy na ring Neo Carthag, gdzie poznamy „nieoczekiwanego sojusznika” i będziemy dalej odkrywać tajemnicę pochodzenia bohatera.

Z kolei DLC Raiders of the Broken Lands oferuje 74 nowe elementy budowlane oraz 17 dekoracji do bazy. Dodatek zawiera też wariant lekkiego pancerza, terenówki oraz karabinu Karpova. DLC jest dostępne w ramach przepustki sezonowej lub osobno na Steamie w cenie 41,99 zł.

Czy to wystarczy, by uratować Dune: Awakening?

Podsumowując, aktualizacja jest bez wątpienia największym i najbardziej kompleksowym update’em w historii Dune: Awakening. Przebudowany endgame, nowe specjalizacje, bossowie i zmiany w bazach to realne argumenty, by dać grze drugą szansę. Koniec końców wszystko zależy od tego, czy gracze faktycznie wrócą na Arrakis i czy zostaną na dłużej.