Dune Awakening miało być wielkim hitem, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała oczekiwania. Gracze krytykują przede wszystkim źle zaprojektowany endgame.
Dune Awakening rozczarowuje graczy
Premiera Dune Awakening wzbudziła ogromne emocje. Survivalowe MMO studia Funcom w pierwszym tygodniu mogło pochwalić się aż 87% pozytywnych recenzji na Steam. Fani mieli nadzieję, że gra będzie długo rozwijanym tytułem z bogatym światem i angażującą rywalizacją. Tymczasem entuzjazm błyskawicznie wyparował. Obecnie w ogólnym ujęciu pozytywnych recenzji jest 73%, ale w ostatnich 30 dniach tylko co drugi gracz wystawił jej przychylną opinię. To wyraźny sygnał, że coś poszło nie tak.
Endgame w centrum krytyki
Najczęściej powtarzającym się zarzutem wobec Dune Awakening jest źle zaprojektowany endgame. Twórcy obiecywali, że rozgrywka na późniejszych etapach gry oprze się na dwóch kluczowych filarach:
- Landsraad – systemie politycznym frakcji wpływającym na reguły serwera,
- Głębokiej Pustyni – obszarze ryzyka, gdzie można zdobywać cenne surowce kosztem starć PvP.
W teorii miało to wprowadzać unikalną dynamikę i skłaniać graczy do strategicznych decyzji. W praktyce wyszło zupełnie inaczej.
Głęboką Pustynię gracze uznali za porażkę
Zdaniem społeczności Dune Awakening, wyprawy na Głęboką Pustynię są frustrujące. Gracze skarżą się, że większość z nich kończy się utratą sprzętu i zasobów po atakach większych, lepiej zorganizowanych grup. Zamiast emocji i ryzyka pojawia się poczucie zmarnowanego czasu.
Co więcej, system Landsraadu, który miał stanowić fundament politycznej rozgrywki, został oceniony jako mało angażujący i przewidywalny. Zatem obydwa filary endgame’u nie spełniły pokładanych w nich nadziei.
Reakcja twórców na krytykę
Funcom szybko dostrzegł problem. Najnowszy patch wprowadził istotne zmiany, przede wszystkim możliwość zdobywania cennych zasobów również w bezpieczniejszych strefach PvE. Dzięki temu wielu graczy nie musi już ryzykować wszystkiego w Głębokiej Pustyni.
Jednak część społeczności uważa, że to jedynie doraźne rozwiązanie. Według nich sama idea wymuszonego PvPvE w Dune Awakening jest chybiona. Gdyby twórcy od początku postawili na rozbudowane PvE oraz fabularną kooperację, produkcja mogłaby dziś wyglądać znacznie lepiej.
Opinie graczy na Steamie
W recenzjach na Steamie często pojawia się zdanie: „Jako MMO PvPvE ta gra po prostu nie działa”. Wielu użytkowników podkreśla, że Dune Awakening ma ogromny potencjał, ale aktualna wizja endgame’u nie spełnia oczekiwań.
Przede wszystkim gracze czują się zmuszani do niechcianych starć PvP. Nie każdy fan uniwersum Franka Herberta marzył o tym, by regularnie przegrywać walki z lepiej zorganizowanymi drużynami.
Czy przyszłość gry jest zagrożona?
Mimo problemów Dune Awakening nie jest projektem skazanym na porażkę. Funcom już udowodnił, że potrafi reagować na krytykę. Zatem istnieje szansa, że kolejne aktualizacje przywrócą wiarę w ten tytuł.
Warto dodać, że w przeszłości wiele gier MMO startowało z podobnymi trudnościami, by później odbić się od dna. Dobrym przykładem jest Final Fantasy XIV, które z nieudanej premiery stało się dziś jednym z najpopularniejszych MMORPG na świecie.
Co powinno się zmienić?
Według licznych opinii społeczności priorytetem powinna być przebudowa systemu endgame’u. Gracze chcą:
- większego nacisku na fabułę i PvE,
- lepiej zaprojektowanych mechanik kooperacyjnych,
- alternatywy dla wymuszonego PvP,
- bardziej angażującego Landsraadu.
Jeśli Funcom pójdzie w tym kierunku, Dune Awakening może jeszcze odzyskać zaufanie fanów.
Podsumowanie
Spadające recenzje Dune Awakening jasno pokazują, że twórcy muszą szybko zareagować. Gra ma świetne fundamenty, piękny świat, klimat i ogromny potencjał. Jednak słaby endgame i wymuszone PvP sprawiają, że wielu graczy traci cierpliwość. Tymczasem przyszłość gry zależy od tego, jak skutecznie Funcom wykorzysta feedback społeczności.