Escape from Tarkov na Steam wywołał burzę. Gracze zapowiadają review bombing

Escape from Tarkov
fot: mat. pras. Battlestate Games
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Escape from Tarkov oficjalnie zmierza na Steam, ale radość wielu graczy prysła jak bańka mydlana. Decyzja Battlestate Games, że posiadacze gry muszą zapłacić ponownie, aby korzystać z wersji na platformie Valve, wywołała falę krytyki i zapowiedzi masowych negatywnych recenzji.

Drugi zakup? Gracze czują się oszukani

Battlestate Games ogłosiło niedawno datę premiery pełnej wersji Escape from Tarkov, 15 listopada 2025 roku. Dwa dni temu uruchomiono także kartę gry na Steamie. Problem w tym, że studio postawiło przed fanami twardy warunek: aby grać przez Steam, trzeba kupić dowolną edycję tytułu jeszcze raz. Dopiero po tym kroku można połączyć swoje konto Battlestate z profilem Steam i korzystać z posiadanych już bonusów.

Na papierze wygląda to logicznie, ale gracze wskazują, że inni wydawcy, jak twórcy Path of Exile 2, Elite: Dangerous czy Fallout 76, potrafili wygenerować darmowe klucze dla obecnych użytkowników. Tutaj natomiast trzeba sięgnąć do portfela ponownie. Nic dziwnego, że w sieci zaroiło się od komentarzy w stylu „to policzek w twarz lojalnych fanów”.

Dlaczego Steam, skoro już mamy launcher?

Warto podkreślić, że posiadanie gry na Steamie nie daje żadnych unikalnych funkcji poza osiągnięciami i integracją ze znajomymi. Rozgrywka pozostaje identyczna. A jednak, wielu graczy traktuje bibliotekę Valve jak swoje centrum dowodzenia i chce mieć wszystkie tytuły w jednym miejscu. W Polsce, gdzie platforma jest zdecydowanym liderem, ta potrzeba jest jeszcze bardziej widoczna.

Nadciąga review bombing

W środowisku graczy coraz częściej przewija się hasło „review bombing”. Innymi słowy, masowe wystawianie negatywnych ocen na premierę Escape from Tarkov na Steamie. Według zapowiedzi internautów, gra może zostać „zmiażdżona” recenzjami, zanim zdąży rozwinąć skrzydła na nowej platformie.

Nowe wymagania sprzętowe

Jakby tego było mało, Battlestate Games opublikowało także zaktualizowane wymagania sprzętowe. W rekomendacjach pojawił się procesor Intel Core i7-14700F, karta RTX 4070 oraz… aż 64 GB RAM-u. To ogromny skok względem wcześniejszych danych. W praktyce oznacza to, że wielu graczy będzie musiało rozważyć kosztowne modernizacje.

Czy Tarkov wytrzyma kolejny kryzys?

Escape from Tarkov od lat uchodzi za wymagającą grę, nie tylko pod względem umiejętności, ale i cierpliwości wobec decyzji twórców. Pytanie brzmi: czy społeczność faktycznie „zagłosuje portfelem” i recenzjami, czy mimo wszystko ponownie da szansę projektowi Battlestate Games? Odpowiedź poznamy 15 listopada, gdy gra w wersji 1.0 trafi oficjalnie na Steam.