Fallout 4: Anniversary Edition okazał się katastrofą. Bethesda zapowiada ratunkowe poprawki

Fallout 4 Anniversary Edition
fot: mat. pras. Bethesda
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Fallout 4: Anniversary Edition miał być wielkim powrotem Bethesdy do jednego z jej największych hitów, a wyszedł… techniczny koszmar. Po zalewie negatywnych recenzji studio w końcu zapowiedziało pierwsze łatki. Niestety, na pełne naprawy trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Bethesda w ogniu krytyki po premierze rocznicowego wydania

Rocznicowa edycja Fallout 4: Anniversary Edition miała uczcić dziesięciolecie kultowego RPG-a i przypomnieć graczom, dlaczego świat postapokaliptycznego Bostonu wciąż ma tylu fanów. Zamiast tego, wyszło zupełnie odwrotnie. Premiera, która miała być celebracją, przerodziła się w katastrofę techniczną, a gracze dosłownie zalali Steam falą negatywnych recenzji.

W ciągu zaledwie trzech dni tytuł zebrał ponad dwa tysiące negatywnych opinii. Z ostatnich recenzji tylko 40% ocen jest pozytywnych, a wśród najnowszych zaledwie 9% użytkowników wystawiło grze pochwałę. Główne powody? Błędy, problemy z działaniem dodatków i, co najgorsze, totalne popsucie kompatybilności z modami.

Kłopotliwa aktualizacja i błędy, które nie powinny się wydarzyć

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych ruchów Bethesdy było równoczesne wypuszczenie aktualizacji dla posiadaczy standardowej wersji gry. W efekcie niemal wszystkie mody przestały działać, a studio (mimo dostępnych narzędzi) nie umożliwiło graczom powrotu do poprzedniej wersji przez system Steam.

Dodatkowo pojawiły się błędy z zawartością Creation Club, ponad 150 nowych elementów nie potrafiło rozpoznać zainstalowanych DLC, przez co część z nich była bezużyteczna. Jak na edycję „rocznicową”, efekt był wręcz kompromitujący.

Bethesda obiecuje naprawy, ale… powoli

Po kilku dniach milczenia Bethesda w końcu zareagowała. Twórcy zapowiedzieli, że na początku przyszłego tygodnia pojawi się hotfix, mały patch, który naprawi najbardziej uciążliwe błędy, w tym właśnie problemy z rozpoznawaniem DLC przez Creation Club.

Na tym jednak nie koniec. Studio ma w planach dwa większe patche: pierwszy ma ukazać się 24 listopada, a drugi w pierwszej połowie grudnia. Co dokładnie poprawią? Tego jeszcze nie wiemy. Co więcej, Bethesda nie zamierza interweniować w sprawie modów, uznając, że ich aktualizacja to zadanie społeczności. Trudno jednak oczekiwać, że po dekadzie wszyscy dawni modderzy nagle wrócą do projektu.

Gracze już znaleźli obejście

W obliczu chaosu gracze wzięli sprawy w swoje ręce. Już teraz dostępne są metody pozwalające na tzw. downgrade Fallouta 4, czyli cofnięcie gry do wersji sprzed rocznicowej aktualizacji. Dzięki temu można znów korzystać z większości modów i uniknąć błędów, które w nowej edycji aż się mnożą.

Dla wielu to jedyny sposób, by cieszyć się stabilną rozgrywką, przynajmniej do momentu, aż Bethesda faktycznie dostarczy obiecane poprawki.

Czy Fallout 4: Anniversary Edition jeszcze się podniesie?

Pytanie pozostaje otwarte. Fallout 4 to gra, która mimo wieku wciąż ma ogromną bazę fanów i rozbudowaną społeczność moderską. Jeśli Bethesda szybko i skutecznie naprawi błędy, a przy okazji wyciągnie wnioski z tej lekcji pokory, może jeszcze uratować reputację tego wydania. Na razie jednak, trudno mówić o sukcesie.