Fallout 5 poza Bethesdą? Teoria byłego twórcy wywołała burzę wśród fanów

Fallout 5
fot: mat. pras. Bethesda
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Fallout 5 w rękach innego studia niż Bethesda? Taka wizja pojawiła się w wypowiedzi jednego z byłych twórców serii. Fani jednak podchodzą do tego pomysłu z dużym dystansem i nie kryją obaw.

Fallout 5 i widmo outsourcingu. Skąd w ogóle ten pomysł?

Temat Fallout 5 wraca jak bumerang, choć Bethesda wciąż milczy na temat konkretów. Tym razem dyskusję rozpalił Jonah Lobe, były artysta pracujący przy Fallout 3 i Fallout 4. W podcaście KiwiTalkz zasugerował, że kolejna odsłona serii mogłaby powstać poza głównym zespołem Bethesdy.

Brzmi zaskakująco? Niekoniecznie, jeśli spojrzeć na obecną sytuację studia. Bethesda Game Studios ma dziś na głowie kilka dużych projektów jednocześnie. Przede wszystkim chodzi o The Elder Scrolls 6, który od lat pozostaje jednym z najbardziej wyczekiwanych RPG-ów na świecie. Do tego dochodzi rozwój Fallouta 76 oraz dalsze wsparcie dla Starfielda.

W efekcie, jak zauważa Lobe, zasoby studia są mocno rozciągnięte. Dlatego outsourcing (czyli powierzenie części prac innemu zespołowi) wydaje się scenariuszem całkiem realnym.

Oblivion Remastered jako przykład? Tak, ale…

Warto zaznaczyć, że Bethesda już korzystała z takiego rozwiązania. Przy odświeżeniu The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered wsparcia udzieliło studio Virtuos. Projekt został dobrze przyjęty, co tylko podsyca spekulacje.

Jednak tutaj pojawia się kluczowa różnica. Remaster to coś zupełnie innego niż tworzenie pełnoprawnej, nowej części serii od podstaw. Innymi słowy, łatwiej oddać komuś modernizację istniejącej gry niż rozwój jednej z najważniejszych marek RPG na świecie.

Fani mówią „nie”. I trudno się dziwić

Społeczność Fallouta zareagowała dość chłodno. W wielu komentarzach przewija się obawa o utratę „ducha” serii. Bethesda, mimo różnych kontrowersji, przez lata wypracowała charakterystyczny styl narracji, świata i mechanik.

Oddanie Fallout 5 innemu studiu mogłoby ten balans zaburzyć. Z drugiej strony, warto przypomnieć przykład Fallout: New Vegas, który powstał w Obsidian Entertainment i do dziś uchodzi za jedną z najlepszych części serii. To pokazuje, że outsourcing nie zawsze oznacza spadek jakości.

Fallout 5 a serial Amazona. Czy timing ma znaczenie?

Nie bez znaczenia jest też rosnąca popularność marki dzięki serialowi Fallout od Amazona. Produkcja odniosła sukces i naturalnie zwiększyła zainteresowanie grami. Zatem Bethesda może chcieć wykorzystać ten moment.

Logiczne byłoby więc przyspieszenie prac nad Fallout 5 lub przynajmniej zsynchronizowanie premiery z kolejnym sezonem serialu. A to, z kolei, może zwiększać presję na szukanie zewnętrznego wsparcia.

Realny scenariusz czy tylko luźna teoria?

Na ten moment trzeba jasno powiedzieć: Fallout 5 pozostaje tajemnicą, a słowa Lobe’a to jedynie spekulacje. Nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że Bethesda odda projekt innemu studiu.

Z jednej strony outsourcing brzmi logicznie w kontekście ogromnych projektów firmy. Z drugiej, ryzyko jest ogromne, bo Fallout to marka, na której potknięciach łatwo się sparzyć.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do jednego pytania, czy Bethesda zaryzykuje, by przyspieszyć premierę Fallout 5, czy jednak postawi na pełną kontrolę i cierpliwość fanów?