Final Fantasy 7 tymczasowo zniknie ze Steama. Square Enix usuwa wersję z 2013 roku, by zastąpić ją nowym wydaniem, które trafi do obecnych posiadaczy za darmo. Decyzja wydawcy wywołała spore poruszenie wśród fanów kultowego tytułu.
Final Fantasy 7 znika, ale tylko na chwilę
Square Enix potwierdziło, że pecetowa wersja Final Fantasy 7 z 2013 roku zostanie wycofana ze sprzedaży na Steamie. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak zła wiadomość, jednak sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Gra nie zniknie bowiem z PC, zostanie zastąpiona nową, odświeżoną edycją, która pojawi się na platformie Valve.
Co ważne, osoby, które już posiadają Final Fantasy 7 2013 Edition, zachowają do niej pełny dostęp. Co więcej, otrzymają również nowe wydanie całkowicie za darmo. W bibliotece Steama obie wersje będą widoczne jako osobne pozycje, co pozwoli graczom wybrać, z której edycji chcą korzystać.
Nowa wersja Final Fantasy 7 co się zmieni?
Square Enix nie ujawniło jeszcze szczegółowych informacji na temat różnic między wydaniami. Gracze spekulują jednak, że nowa wersja będzie odpowiadać edycjom znanym z PlayStation 4 oraz Xbox One. Te warianty bazowały na pecetowym remasterze, ale oferowały kilka dodatkowych funkcji.
Mowa między innymi o przyspieszaniu animacji, możliwości wyłączenia losowych starć czy innych ułatwieniach, które poprawiają komfort rozgrywki. Innymi słowy, Final Fantasy 7 może stać się bardziej przystępne dla nowych graczy, którzy niekoniecznie chcą mierzyć się z archaicznymi rozwiązaniami z lat 90.
Save’y i mody? Tu pojawia się problem
Jest jednak haczyk. Zapisy gry nie będą kompatybilne między wersją z 2013 roku a nowym wydaniem. Oznacza to, że nawet jeśli ktoś ukończył Final Fantasy 7 w 100%, w nowej edycji będzie musiał zacząć przygodę od zera.
Dodatkowo część społeczności obawia się o wsparcie dla modów. PC-towa wersja Final Fantasy 7 przez lata dorobiła się ogromnej bazy modyfikacji, od poprawionej grafiki, przez nowe modele postaci, aż po zmiany w balansie gry. Nowa edycja może nie być z nimi kompatybilna, co dla wielu fanów będzie realnym minusem.
Dlaczego Square Enix robi taki ruch?
Z punktu widzenia wydawcy decyzja ma sens. Ujednolicenie wersji gry na różnych platformach upraszcza wsparcie techniczne i sprzedaż. Ponadto nowa edycja Final Fantasy 7 na Steamie może być atrakcyjniejsza dla nowych odbiorców, którzy oczekują bardziej „współczesnych” funkcji.
W praktyce oznacza to, że klasyk wraca w lekko odświeżonej formie, bez rewolucji, ale z poprawkami quality of life. Dla jednych to świetna okazja do kolejnego przejścia tej legendarnej produkcji, dla innych, potencjalny problem, jeśli stracą dostęp do ulubionych modów.
Podsumowanie
Final Fantasy 7 znika ze Steama tylko po to, by powrócić w nowej wersji. Dla posiadaczy edycji z 2013 roku oznacza to darmowy upgrade, ale też brak kompatybilności zapisów i możliwe problemy z modami. Koniec końców Square Enix stawia na odświeżenie klasyka i dostosowanie go do współczesnych standardów. Pytanie brzmi, czy fani bardziej ucieszą się z wygodnych usprawnień, czy jednak zatęsknią za „starą”, w pełni moddowaną wersją?