Forza Horizon 6 przywraca drogę na szczyt. Największy otwarty świat w historii serii i podwójna progresja

Forza Horizon 6
fot: mat. pras. Playground Games
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Forza Horizon 6 zmieni sposób, w jaki budujemy swoją legendę. Tym razem nie zaczynamy jako gwiazda, musimy nią zostać. Playground Games stawia na największy otwarty świat w historii cyklu i system progresji oparty na dwóch równoległych ścieżkach.

Forza Horizon 6 i powrót do marzenia o karierze

W poprzednich odsłonach, takich jak Forza Horizon 4 czy 5, gracz startował z pozycji uznanej gwiazdy festiwalu. Tymczasem Forza Horizon 6 odwraca tę logikę. Wcielamy się w turystę, który dopiero marzy o starcie w Festiwalu Horizon i zdobyciu statusu legendy. To subtelna, ale ważna zmiana. Najpierw kwalifikacje, potem zaproszenia, a dopiero finalnie sława.

Twórcy z Playground Games podkreślają, że progresja będzie bardziej odczuwalna. Najpierw przechodzimy sesje kwalifikacyjne, następnie Invitational, czyli ostatni etap dający pierwszą opaskę. Im więcej opasek zdobędziemy, tym więcej wydarzeń stanie przed nami otworem. Prosto? Tak. Ale satysfakcjonująco.

Dwie drogi do legendy, wyścigi i odkrywanie Japonii

Najważniejszą nowością w Forza Horizon 6 jest podwójny system rozwoju. Z jednej strony mamy klasyczne wyścigi festiwalowe, z drugiej tryb Odkryj Japonię.

W ramach festiwalu zdobywamy opaski za kolejne triumfy. Co więcej, po pierwszych zawodach odblokujemy Race Customizer. Ustawimy w nim porę roku, pogodę czy liczbę okrążeń. To drobiazg, ale daje realne poczucie kontroli.

Z czasem odblokujemy siedem specjalnych pokazowych zawodów. Ich ukończenie zapewni tytuł legendy Horizon oraz dostęp do wyspy legend. Tam czeka m.in. Goliat, najdłuższy wyścig w grze, obejmujący całą mapę. Brzmi jak sprawdzian dla najwytrwalszych.

Odkryj Japonię, coś więcej niż asfalt

Druga ścieżka progresji pozwoli eksplorować Japonię. Zdobywamy znaczki poprzez robienie zdjęć, dostawy jedzenia, kolekcjonowanie aut czy udział w Horizon Stories. Innymi słowy, liczy się nie tylko prędkość, ale i ciekawość świata.

Pojawią się również bitwy Touge oraz nocne wyścigi uliczne. Co ciekawe, hiperauta początkowo będą dostępne wyłącznie w tych aktywnościach. Aby używać ich w festiwalu, potrzebna będzie purpurowa opaska. To sprytne ograniczenie, motywuje do eksploracji.

Zbieranie znaczków odblokuje domy gracza w Japonii, rozbudowę garażu czy dostęp do The Estate, górskiej posiadłości, którą urządzimy samodzielnie. Brzmi jak spełnienie marzeń fanów personalizacji.

Cross-save i szeroka premiera

Forza Horizon 6 zaoferuje cross-save między Xbox Series X/S, PC i Steamem, a później również PlayStation 5. Postępy zachowamy niezależnie od platformy. To standard, którego dziś oczekujemy i dobrze, że seria go wdraża.

Premiera zaplanowana jest na 19 maja 2026 roku na PC oraz Xbox Series X/S, w tym w PC Game Pass i Game Pass Ultimate. W późniejszym terminie gra trafi także na PlayStation 5.

Podsumowanie

Forza Horizon 6 stawia na rozwój, który naprawdę czuć. Najpierw walka o miejsce w festiwalu, potem droga ku legendzie. Dwie ścieżki progresji, największa mapa w historii serii i wyraźny nacisk na eksplorację Japonii mogą sprawić, że to najbardziej kompletna odsłona cyklu. Pytanie brzmi: czy gracze tęsknili właśnie za takim powrotem do korzeni? Wszystko wskazuje na to, że tak.