Ghost of Yotei to przykład na to, że w świecie wielkich produkcji można tworzyć ambitne gry bez astronomicznych kosztów. Sucker Punch nie poszło tropem innych studiów Sony, które przy sequelach znacząco podnosiły budżety. Zamiast tego postawili na sprytną organizację pracy i filozofię „zawsze o 3% za mało”.
Koszty gier szybują w kosmos
Nikogo już nie dziwi, że współczesne gry dorównują finansowo hollywoodzkim blockbusterom. Wystarczy spojrzeć na Horizon: Forbidden West, którego budżet wyniósł aż 212 mln dolarów, niemal pięciokrotnie więcej niż Zero Dawn. Podobnie było ze Spider-Manem, gdzie sequel kosztował Sony około 315 mln dolarów. Przy takich liczbach Ghost of Yotei jawi się jako rozsądnie prowadzony projekt, bo jego koszt produkcji oscylował wokół 60-70 mln dolarów, czyli niemal identycznie jak Ghost of Tsushima.
Mały zespół, wielka odpowiedzialność
Jak udało się tego dokonać? Brian Fleming, współzałożyciel Sucker Punch, zdradził, że kluczem była wielkość zespołu. Studio celowo utrzymuje skład „o 3% mniejszy niż niezbędne minimum”. Brzmi ryzykownie, ale to właśnie brak nadmiaru ludzi wymusza kreatywność i koncentrację na najważniejszych elementach projektu. Innymi słowy, zamiast rozbudowywać struktury, deweloperzy inwestują w pomysł i determinację.
Filozofia kontra realia rynku
Ostatnie lata w branży gier pokazały, że przesadne zatrudnianie kończy się masowymi zwolnieniami. Sucker Punch idzie pod prąd, stawiając na stabilność i zwinność. Co ciekawe, podobną drogę obrały mniejsze studia indie, które często zaskakują graczy hitami powstającymi w kameralnych warunkach. To pokazuje, że wielkość zespołu nie zawsze przekłada się na jakość, czasem wręcz odwrotnie.
Premiera tuż za rogiem
Gra zadebiutuje 2 października na PlayStation 5 i zaoferuje polskie napisy. Dla fanów samurajskich klimatów to ważna data i zarazem ciekawy eksperyment budżetowy, który może zainspirować innych wydawców.
Co dalej?
Czy filozofia „zawsze o 3% za mało” stanie się nowym trendem, czy pozostanie unikalnym podejściem Sucker Punch? Odpowiedź przyniosą kolejne lata i wyniki sprzedaży Ghost of Yotei. Jedno jest pewne: gracze zyskali na tym podejściu, bo dostają pełnoprawny hit bez przesadnych wydatków, które w innych przypadkach odbijają się później na cenach i mikrotransakcjach.