Gracz Path of Exile 2 pokonuje jednego z najtrudniejszych bossów… bez żadnego ekwipunku

Path of Exile 2
fot: mat. pras. Grinding Gear Games
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Pokonać Arbitra w Path of Exile 2 bez ani jednego przedmiotu, bez flaszek i w mniej niż minutę? Brzmi jak żart, ale nagranie, które obiegło Reddita, pokazuje coś zupełnie innego. Społeczność jest w szoku, a dyskusja o balansie gry znów rozgorzała na dobre.

Jak pokonać Arbitra bez ekwipunku?

Na pierwszy rzut oka brzmi to jak clickbait, ale materiał opublikowany przez jednego z graczy Path of Exile 2 nie pozostawia złudzeń. Arbiter of Ash, uznawany za jednego z najtrudniejszych bossów endgame’u, padł bez użycia jakiegokolwiek przedmiotu, kryształów czy mikstur. Co więcej, walka trwała niespełna minutę.

Kluczem okazał się precyzyjnie zaplanowany build mnicha oraz perfekcyjna znajomość mechanik walki. Gracz wykorzystał prostą, ale piekielnie skuteczną kombinację: utrzymywanie dystansu, prowokowanie ataków obszarowych oraz detonowanie lodowej ściany za pomocą elektrycznego dashu. Brzmi banalnie? Tylko pozornie. Całość wymagała bowiem rozdysponowania aż 121 punktów w drzewku rozwoju.

Społeczność Path of Exile 2 w szoku

Wideo szybko obiegło Reddita, a komentarze mówią same za siebie. Jeden z graczy napisał wprost, że jego w pełni wyposażona postać radzi sobie gorzej niż „nagi” mnich z nagrania. Inny skwitował krótko: „To jest właśnie prawdziwy endgame Path of Exile 2”.

I trudno się z tym nie zgodzić. Choć walka wygląda momentami wręcz banalnie, boss traci nawet 40% zdrowia po jednym poprawnie wyprowadzonym ataku, wymaga perfekcyjnego timingu, refleksu i znajomości mechanik. Jedno potknięcie oznacza natychmiastowy koniec.

Czy to efekt zepsutej ekonomii gry?

Nie da się ukryć, że Path of Exile 2 zmaga się obecnie z problemami balansu. Dodane niedawno świątynie oraz exploit powiązany z ich mechaniką doprowadziły do poważnej inflacji currency. W praktyce wielu graczy nie stać dziś na sensowny ekwipunek z rynku.

Jednak (co warto podkreślić) wyzwania typu „naked kill” nie są niczym nowym. Społeczność ARPG od lat testuje granice systemów, a takie wyczyny częściej wynikają z ciekawości i ambicji niż z frustracji. Mimo to trudno nie odnieść wrażenia, że obecny balans Path of Exile 2 wręcz zachęca do kreatywnego obchodzenia klasycznych schematów rozwoju postaci.

Nadzieja dla graczy z pustym portfelem

W całym tym zamieszaniu jest jednak coś pozytywnego. Pokazano jasno, że nawet bez wymaxowanego gearu da się zajść bardzo daleko, o ile rozumie się mechaniki gry. To sygnał szczególnie ważny dla nowych lub mniej zamożnych graczy, którzy czują się zepchnięci na margines przez obecną ekonomię. Czy twórcy zareagują? Trudno powiedzieć.

Podsumowanie

Historia „nagiego” zwycięstwa nad Arbitrem pokazuje, jak głęboki i elastyczny pozostaje system walki w POE 2. Mimo problemów z balansem i ekonomią, gra nadal nagradza wiedzę, refleks i spryt. A to zawsze dobry znak. Pytanie tylko, czy twórcy pójdą tym tropem… czy spróbują to szybko naprawić?