Społeczność Path of Exile 2 przeżywa jeden z największych kryzysów od startu nowej ligi. Wszystko przez exploit związany z mechaniką Temple of Vaal, który doprowadził do gwałtownej inflacji i realnego załamania gospodarki gry.
Co poszło nie tak z Temple of Vaal?
Nowa mechanika wprowadzona w aktualizacji 0.4.0 miała być świeżym powiewem w endgame’ie. Temple of Vaal pozwala graczom budować własną świątynię, eksplorować ją i zdobywać cenne nagrody. Aby rozbudować strukturę, trzeba odnaleźć sześć pozostałości Vaal rozsianych po aktach lub mapkach. Brzmi sensownie, przynajmniej w teorii.
W praktyce system od początku budził kontrowersje. Gracze narzekali na słabe wytłumaczenie zasad, niską opłacalność oraz długi czas potrzebny do ukończenia pełnej świątyni. Grinding Gear Games próbowało ratować sytuację drobnymi poprawkami jeszcze przed przerwą świąteczną, jednak prawdziwy problem dopiero nadchodził.
Eksploit, który uruchomił lawinę
Przełom nastąpił, gdy streamer Fubgun opublikował materiał pokazujący, jak drastycznie przyspieszyć budowę świątyni. Klucz polegał na celowym utrzymywaniu niskiego poziomu postaci i wielokrotnym resetowaniu konkretnej lokacji kampanii, w której mechanika pojawia się wyjątkowo blisko punktu startowego. Efekt? Ogromna oszczędność czasu i szybki dostęp do pełnych świątyń.
Dzień później pojawił się kolejny film, tym razem prezentujący optymalną metodę juicingu. Dzięki odpowiedniemu układowi pomieszczeń gracze byli w stanie zdobywać nawet 10–15 Divine’ów z jednej świątyni. Co ważne, stało się to po wcześniejszym wzmocnieniu nagród przez GGG, co tylko spotęgowało skalę problemu.
Zrujnowana ekonomia i frustracja społeczności
W każdej lidze w PoE czy w Path of Exile 2 występuje inflacja, ale tym razem przybrała ona niespotykane rozmiary. Gracze zalali rynek currency, a ceny przedmiotów wystrzeliły w kosmos. Przykład? Broń, która dzień wcześniej kosztowała 70–90 Divine Orb, następnego dnia osiągała poziom 200.
Komentarze na Reddicie i pod filmami Fubguna są pełne frustracji. Gracze piszą wprost, że gospodarka „umarła”, a normalna progresja przestała mieć sens. Dla wielu jedyną alternatywą stał się tryb SSF, czyli Solo Self-Found, gdzie ekonomia graczy nie dotyka.
Czy GGG zdąży zareagować?
Najprawdopodobniej tak, aktualizacja usuwająca exploit to tylko kwestia czasu. Problem w tym, że szkody już zostały wyrządzone. Inflacja nie cofnie się sama, a zaufanie części graczy zostało poważnie nadszarpnięte.