Gracze znaleźli najgłupszego buga w Battlefield 6. Latający dron i młotek robią furorę

Battlefield 6
fot: mat. pras. EA
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Nie minął nawet tydzień od premiery Battlefield 6, a gracze już odkryli błąd, który przejdzie do historii serii. Wystarczy dron i młotek, by zamienić zwykłego żołnierza w… latającą jednostkę bojową. Internet nie może przestać się śmiać z tego absurdu.

Wojna się zmieniła, teraz naprawdę można latać

Battlefield 6, najnowsza odsłona kultowej serii DICE, trafiła na rynek zaledwie kilka dni temu. Gracze dopiero zaczynają odkrywać mapy, testować bronie i taktyki, a tymczasem na reddicie pojawił się filmik, który dosłownie wzbił się w powietrze. Dosłownie, bo pokazuje żołnierza unoszącego się na dronie.

Cały „trik” jest tak prosty, że aż trudno uwierzyć, że działa. Dwóch graczy (jeden z dronem, drugi z młotem) może wspólnie stworzyć coś na kształt improwizowanego helikoptera. Wystarczy, że żołnierz wskoczy na drona i zacznie uderzać go młotem naprawczym. Z jakiegoś powodu pojazd zaczyna się wtedy wznosić, zabierając „pilota” ze sobą. Efekt? Pół mapy widzi latającego żołnierza, który potrafi spokojnie oddać kilka celnych strzałów zanim zacznie opadać.

Absurdalne? Oczywiście. Ale jakże w stylu Battlefielda

Trzeba przyznać, że Battlefield 6 zawsze był serią, w której nie brakuje kreatywnych pomysłów graczy. Jeszcze w czasach trójki i czwórki społeczność pokazywała niesamowite triki, od zestrzeliwania helikopterów z czołgu, po „Rendezooka”, czyli wyskok z myśliwca i zestrzelenie przeciwnika wyrzutnią rakiet.

Ten bug doskonale wpisuje się w ten duch. Choć jest przypadkowy i zapewne zostanie szybko naprawiony, to przypomina o tym, że Battlefield to gra, w której chaos i kreatywność często idą ramię w ramię.

DICE zapewne już działa

Biorąc pod uwagę, że Battlefield 6 dopiero co zadebiutował, łatwo przewidzieć, że DICE nie zostawi tego błędu na długo. Studio już wcześniej reagowało błyskawicznie na podobne problemy, w poprzednich częściach wystarczyło kilka dni, by podobne „latające cuda” przeszły do historii.

Do tego czasu jednak gracze mają sporo zabawy. Filmiki z bugiem rozchodzą się po sieci błyskawicznie, a wśród komentarzy przeważa jedno zdanie: „To najgłupsza, ale zarazem najzabawniejsza rzecz, jaką widziałem w Battlefieldzie”.

Czy takie błędy to naprawdę problem?

Warto spojrzeć na to z innej strony, tego typu błędy, choć psują balans, są też częścią magii gier sieciowych. To właśnie one tworzą memy, wspomnienia i historie, które później opowiada się latami. Oczywiście, nikt nie chce, by bugi wpływały na wynik meczu, ale póki co to raczej ciekawostka niż realna przewaga.

Finalnie, wojna w Battlefield 6 faktycznie się zmieniła. Choć tym razem w nieco bardziej… absurdalny sposób.