Grand Theft Auto 6 od miesięcy rozpala wyobraźnię graczy. Rockstar obiecuje „największą premierę w historii gier”, ale według znanego insidera, Toma Hendersona, planowana data debiutu w maju 2026 roku może okazać się nieaktualna. W grę wchodzi kolejne opóźnienie.
GTA 6 i wieczne oczekiwanie
Rockstar przyzwyczaił graczy do tego, że jego produkcje dopieszczane są w najmniejszych detalach. Z jednej strony to powód do dumy, bo studio dostarcza tytuły jakości premium, z drugiej, długie lata czekania mogą podkopywać cierpliwość fanów. GTA 6 już teraz uchodzi za najambitniejszy projekt Rockstara, a każdy kolejny przeciek lub plotka wywołuje burzę dyskusji.
Henderson: „Nie wierzę w premierę w maju”
W 29. odcinku podcastu Insider Gaming Weekly Tom Henderson przyznał, że nie widzi szans, by GTA 6 faktycznie trafiło do sprzedaży w maju 2026 roku. Insider twierdzi, że Rockstar może przesunąć premierę na październik, co byłoby zgodne z tradycyjną strategią branży, jesienne wydania sprzedają się najlepiej, zwłaszcza w okolicach świąt.
Nie jest to jednak oficjalna informacja, a raczej przypuszczenia oparte na rozmowach i nastrojach w branży. Henderson zaznacza, że Rockstar znany jest z perfekcjonizmu i woli spóźnić się kilka miesięcy, niż wypuścić produkt z niedoróbkami.
Historia lubi się powtarzać
Przykład? Red Dead Redemption 2. Gra miała pojawić się jesienią 2017 roku, a ostatecznie wylądowała na półkach dopiero w październiku 2018. Pomimo dwukrotnego przesunięcia daty, efekt końcowy zachwycił krytyków i graczy, a sprzedaż osiągnęła rekordowe poziomy. Czy z GTA 6 będzie podobnie?
Co dalej?
Według Hendersona, ewentualne przesunięcie premiery mogłoby zostać ogłoszone podczas listopadowego spotkania inwestorów Take-Two. Jeśli tak się stanie, gracze znów będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Z drugiej strony, październikowa data mogłaby przynieść Rockstarowi dodatkowe miliony sprzedanych kopii.
Oczekiwania fanów kontra perfekcjonizm Rockstara
Niezależnie od tego, czy GTA 6 wyjdzie w maju, czy kilka miesięcy później, oczekiwania wobec gry są gigantyczne. To projekt, który ma zdefiniować całą dekadę w gamingu. Pytanie tylko, czy gracze wytrzymają kolejną zmianę planów.