Helldivers 2 w końcu naprawia miotacz ognia. Gracze czekali na to dwa lata

Helldivers 2
fot: mat. pras. Arrowhead Game Studios
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Po dwóch latach od premiery Helldivers 2 twórcy wreszcie poprawili jedną z najbardziej irytujących mechanik. Miotacz ognia zaczyna działać tak, jak oczekiwali gracze i jak podpowiada zdrowy rozsądek. Społeczność nie kryje zadowolenia.

Płomienie, które nic nie robiły? To już przeszłość

Od momentu debiutu Helldivers 2 jednym z częściej krytykowanych elementów była logika zachowania przeciwników wobec ognia. Innymi słowy, brak jakiejkolwiek reakcji. Wrogowie, nawet stojąc w płomieniach, potrafili spokojnie maszerować w stronę gracza i kontynuować atak.

Brzmi absurdalnie? No właśnie. Przecież naturalnym odruchem powinna być ucieczka albo przynajmniej dezorientacja. Tymczasem przez długi czas ogień był bardziej efektem wizualnym niż realnym zagrożeniem dla AI przeciwników.

Co więcej, zdarzały się sytuacje, w których płonący przeciwnik wciąż był w stanie skutecznie zaatakować, a nawet przerwać działania gracza. To prowadziło do frustracji, szczególnie w dynamicznych starciach, gdzie każda sekunda ma znaczenie.

Arrowhead reaguje i w końcu robi to dobrze

Najnowsza aktualizacja od Arrowhead Game Studios wprowadza długo wyczekiwane zmiany. Twórcy poprawili reakcje przeciwników na działanie ognia, nadając im bardziej realistyczne zachowania.

Jak to wygląda w praktyce?

  • część wrogów zostaje spowolniona,
  • inni wpadają w dezorientację,
  • niektórzy reagują paniką i atakują losowo,
  • zdarzają się nawet przypadki zadawania obrażeń własnym jednostkom.

Ogień w końcu „działa”. I to nie tylko jako efekt obrażeń, ale też jako narzędzie kontroli tłumu.

Twórcy skomentowali zmiany w charakterystyczny sposób, zauważając ironicznie, że „potraktowanie twarzy ogniem jest niewygodne”. Trudno się z tym nie zgodzić.

Społeczność reaguje: memy, radość i powrót do ulubionej broni

Gracze szybko zauważyli różnicę. W sieci pojawiły się memy, klipy i pierwsze testy pokazujące nowe zachowania przeciwników. Co najważniejsze, odbiór jest bardzo pozytywny.

Dla wielu osób miotacz ognia był od początku jedną z najbardziej klimatycznych broni. Problem w tym, że jego skuteczność nie zawsze szła w parze z frajdą. Teraz to się zmienia.

Co więcej, poprawka może wpłynąć na metę rozgrywki. Broń ogniowa zyskuje nowe zastosowania, szczególnie w sytuacjach kontroli dużych grup przeciwników. To oznacza większą różnorodność stylów gry a o to przecież chodzi w tytułach kooperacyjnych.

Czy to początek większych zmian?

Ta poprawka pokazuje jedno, Arrowhead Game Studios słucha społeczności, nawet jeśli czasem reaguje z opóźnieniem. Dwa lata to długo, jednak efekt końcowy trudno zignorować.

W praktyce to także sygnał, że twórcy mogą dalej poprawiać fundamenty rozgrywki. Jeśli podobne zmiany obejmą inne mechaniki (na przykład stratagemy czy AI) Helldivers 2 może jeszcze długo utrzymać wysoką formę.

Podsumowując, lepiej późno niż wcale. A skoro ogień w końcu działa jak należy, to pozostaje jedno pytanie, jakie kolejne „oczywiste” poprawki czekają jeszcze w kolejce?