Hollow Knight: Silksong w końcu ma oficjalną datę premiery. Team Cherry ogłosiło, że długo wyczekiwana kontynuacja pojawi się już 4 września tego roku.
Premiera, na którą czekał cały świat
Po latach domysłów i niepewności, Hollow Knight: Silksong wreszcie doczekało się konkretnej daty premiery. Gra trafi na rynek 4 września i już teraz jest jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów tego roku. Specjalny materiał opublikowany na kanale YouTube Team Cherry pokazał nie tylko datę wydania, ale również nowe fragmenty rozgrywki. Dzięki nim wiemy, że gracze mogą spodziewać się ponad 200 przeciwników i 40 unikalnych bossów, co zwiastuje epickie starcia.
Dlaczego tak długo czekaliśmy na Silksonga?
Kulisy powstawania gry przybliżył Jason Schreier w artykule dla Bloomberga. Dziennikarz wyjaśnił, że długi czas produkcji nie wynikał z kryzysu czy problemów w zespole. Wręcz przeciwnie, twórcy podkreślają, że praca nad grą była dla nich czystą przyjemnością.
Ari Gibson, współzałożyciel Team Cherry, zdradził, że proces twórczy przypominał zabawę, a projekt cały czas się rozwijał. Pierwotnie Silksong miał być jedynie rozszerzeniem, skupionym na bohaterce Hornet. Jednak z biegiem czasu koncepcja rozrosła się do pełnoprawnej kontynuacji, z nowymi mechanikami, systemem zadań i kilkoma miastami-hubami.
Styl pracy, który pozwolił grze rosnąć
Twórcy przyznają, że ich sposób działania opierał się na spontanicznym wdrażaniu pomysłów. Jeśli Gibson coś naszkicował, automatycznie uznawano to za element, który musi znaleźć się w grze. Z czasem stało się jasne, że projekt urósł do rozmiarów dużo większych niż pierwotnie zakładano.
Co więcej, studio nie korzystało z typowych narzędzi zarządzania projektami. Gibson i Pellen żartobliwie pytali nawet: „Czym jest Jira?”. Dzięki sukcesowi finansowemu pierwszej odsłony nigdy nie musieli martwić się o brak środków, co dało im swobodę twórczą.
Milczenie zamiast podgrzewania atmosfery
Ostatnia większa aktualizacja od Team Cherry pojawiła się w 2019 roku. Od tamtej pory studio praktycznie milczało, co budziło frustrację fanów. Jak tłumaczą deweloperzy, było to celowe, nie chcieli zdradzać zbyt wiele i psuć zabawy spoilerami. Tymczasem zainteresowanie rosło. Hollow Knight sprzedał się w 15 milionach egzemplarzy, a pytanie „kiedy Silksong?” stało się niemal memem.
Małe studio, wielkie ambicje
Przez cały okres produkcji Team Cherry pozostawało niewielkie. Oprócz Gibsona i Pellena pracował w nim programista Jack Vine i kompozytor Chris Larkin. Taki kameralny zespół sprawił, że projekt rozwijał się powoli, ale w pełni zgodnie z wizją twórców.
Mimo sześciu lat pracy deweloperzy wciąż są pełni energii. Wprost mówią, że już teraz planują dodatki i rozszerzenia. Nie zdradzili jednak, czy będą one darmowe, jak w przypadku pierwszego Hollow Knighta.
Przyszłość po premierze
William Pellen podkreślił, że premiera jest ekscytująca, ale to, co nadejdzie później, może być jeszcze ciekawsze. Gibson dodał, że zespół ma wiele ambitnych planów i liczy, że przynajmniej część uda się zrealizować. Zatem gracze mogą spodziewać się, że Hollow Knight: Silksong będzie rozwijane jeszcze długo po premierze.
Dlaczego Hollow Knight: Silksong to jedna z najważniejszych premier roku?
Przede wszystkim, mamy do czynienia z kontynuacją gry, która zdobyła serca milionów graczy. Hollow Knight był nie tylko sukcesem sprzedażowym, ale i jednym z najlepiej ocenianych indyków w historii. Dlatego oczekiwania wobec Silksonga są ogromne.
Ponadto, twórcy podkreślają, że zachowali wszystko to, co fani pokochali w pierwszej części, dodając nowe elementy i systemy. W rezultacie dostaniemy metroidvanię jeszcze bardziej rozbudowaną, trudniejszą i bogatszą w treść.
Podsumowanie
Premiera Hollow Knight: Silksong to wydarzenie, na które gracze czekali latami. Znamy już datę (4 września) i wiemy, że czeka nas ogromna przygoda w świecie pełnym wymagających przeciwników i rozbudowanych lokacji. Co więcej, Team Cherry już teraz planuje przyszłe rozszerzenia, więc historia Hornet dopiero się zaczyna.