Jak BioWare niemal przejęło Electronic Arts: ambitny plan twórców Star Wars The Old Republic

bioware ea
fot: mat. pras. X / @IllevaSWTOR
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Twórcy BioWare mieli odważny plan – przejąć Electronic Arts od środka. Ich kluczem do sukcesu miała być gra MMO osadzona w uniwersum Gwiezdnych wojen. Dlaczego ta strategia się nie powiodła?

BioWare miało plan przejęcia Electronic Arts

Greg Zeschuk i Ray Muzyka, założyciele BioWare, przez lata tworzyli jedne z najbardziej cenionych gier RPG, takich jak Mass Effect czy Dragon Age. W 2007 roku studio zostało wykupione przez Electronic Arts, a jego założyciele zajęli wysokie stanowiska w strukturach giganta. Jak się okazuje, mieli ambitny plan – zdobyć na tyle duży wpływ, by przejąć kontrolę nad EA.

Kluczowym elementem tej strategii miało być Star Wars: The Old Republic (SWTOR) – ambitna gra MMO, która miała przynieść olbrzymie zyski i wzmocnić ich pozycję. Twórcy liczyli na przychody sięgające 2 miliardów dolarów rocznie, co mogłoby dać im mocny argument do przejęcia sterów EA.

Sukces SWTOR był kluczowy

Electronic Arts miało duże nadzieje na SWTOR jako konkurencję dla World of Warcraft, dominującego na rynku gier MMO. BioWare zainwestowało w projekt ogromne środki, zapewniając pełny dubbing, rozbudowane dialogi i bogatą fabułę, charakterystyczne dla ich tytułów.

Choć SWTOR odniosło względny sukces i nadal funkcjonuje na rynku, nie osiągnęło oczekiwanych wyników finansowych. Wysokie koszty produkcji i mniejsza niż przewidywana liczba subskrybentów sprawiły, że już po roku od premiery gra przeszła na model free-to-play. Ostatecznie to przesądziło o fiasku planu Zeschuka i Muzyka.

Dlaczego plan się nie powiódł?

Mimo wielkich ambicji, Zeschuk i Muzyka nie zdołali zrealizować swojego celu. Głównymi powodami były:

  • Zbyt duże oczekiwania finansowe – SWTOR nie był w stanie wygenerować oczekiwanych 2 miliardów dolarów rocznie.
  • Zmieniający się rynek gier MMO – model subskrypcyjny przestawał być dominującym trendem, a konkurencja ze strony gier free-to-play rosła.
  • Kultura korporacyjna EA – Electronic Arts to korporacja nastawiona na zysk, a nie wizjonerskie podejście do tworzenia gier, co mogło kolidować z ambicjami twórców BioWare.

Ostatecznie obaj twórcy opuścili EA niedługo po premierze SWTOR, rezygnując z pracy w branży gier.

Czy EA byłoby inne pod rzadami BioWare?

Część graczy uważa, że przejęcie Electronic Arts przez BioWare mogłoby zmienić losy tej firmy i wykupionych przez nią studiów. Zeschuk jednak otwarcie przyznaje, że nie jest zwolennikiem wielkich korporacji i nie czuje się dobrze w strukturach biznesowych. Wskazuje, że duże firmy „istnieją po to, by wykorzystywać własności” oraz wyciskać maksymalne zyski. On natomiast wolał „tworzyć gry” niż zarządzać przedsiębiorstwem.

Dziś Electronic Arts nadal budzi mieszane uczucia wśród graczy. BioWare, choć wciąż istniejące, nie jest już tym samym studiem, które stworzyło legendarne RPG. Pozostaje pytanie – jak potoczyłyby się losy obu firm, gdyby Star Wars: The Old Republic rzeczywiście stało się „złotym biletem” do przejęcia EA?