Just Cause 5 nie powstanie? Były szef Avalanche mówi wprost i uderza w „korpo cholerstwo”

Just Cause 5
fot: mat. pras. Avalanche Studios
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Fani serii Just Cause mogą poczuć się rozczarowani. Według Christofera Sundberga, współzałożyciela Avalanche Studios, Just Cause 5 „nie wchodzi w grę”, a winne są zmiany w zespole oraz podejście korporacji. W rozmowie z graczami podzielił się również gorzką refleksją na temat problemów czwartej części. Czy to już definitywny koniec marki?

Twórca serii rozwiewa nadzieje fanów

Just Cause 5, fraza, która regularnie pojawia się w komentarzach graczy spragnionych kolejnej odsłony eksplozji i chaosu. Niestety, według jednego z ojców serii, szanse na kontynuację są obecnie praktycznie zerowe. Christofer Sundberg, założyciel i były lider studia, stwierdził wprost, że piąta część nie powstanie, a przyczyną jest przede wszystkim „brak pierwotnego zespołu”.

Co więcej, Sundberg wykorzystał temat anulowanego projektu Contraband, aby przypomnieć kulisy współpracy z Microsoftem. W poście opublikowanym po niedawnym wycieku materiałów o tej grze napisał, że od 2017 roku produkcja przeszła wiele zmian, lecz nadal wierzy, że może kiedyś ujrzeć światło dzienne. Jednocześnie dodał, że powrót do Just Cause 5 nie ma sensu, nie tylko z powodu składu drużyny, ale także kondycji samego studia.

„Korporacyjne cholerstwo” zniszczyło Just Cause 4

W dalszej części wpisu Sundberg odniósł się do Just Cause 4, które (co nie jest żadnym zaskoczeniem) zostało chłodno przyjęte przez krytyków. Oceny gry na Metacritic mówią same za siebie. Zdaniem twórcy winę za słaby odbiór ponosi nie tyle brak pomysłów, co odejście od kreatywnego kierunku na rzecz „korporacyjnego cholerstwa”.

Twórca przyznał, że jego decyzje także przyczyniły się do niepowodzenia gry. Brak ryzyka, dostosowywanie się do rynkowych trendów i zbytnie skupienie się na wewnętrznej polityce były gwoździami do trumny „czwórki”.

Avalanche musi odzyskać ducha rebelii

Sundberg otwarcie krytykuje obecne podejście Avalanche Studios do tworzenia gier. W jego ocenie, by uratować firmę i jej markę, trzeba „wkurzać ludzi” i podejmować odważne, często kontrowersyjne decyzje. Według niego tylko wtedy możliwe jest stworzenie gry, która faktycznie zmienia reguły, tak jak kiedyś robiło to Just Cause.

Można zadać sobie pytanie, jeśli nie Just Cause 5, to co dalej z marką? Na ten moment nie ma żadnych oficjalnych zapowiedzi dotyczących nowej odsłony serii. I choć plotki z 2022 roku sugerowały prace nad kontynuacją, nikt ze studia nie potwierdził ich do dziś.

Czy jest jeszcze szansa na powrót serii?

Wiele zależy od podejścia firmy i tego, czy studio Avalanche zdecyduje się na odważniejszy ruch. Z jednej strony marka Just Cause ma wierną społeczność, która od lat domaga się pełnoprawnej „piątki”. Z drugiej, obecna strategia wydawnicza wydaje się bardziej ostrożna, co w branży gier zwykle oznacza stagnację.

Pomimo negatywnych danych, gracze wciąż wierzą, że przepełniony testosteronem bohater Rico Rodriguez wróci, choćby w odświeżonej formule. Czy Avalanche zdecyduje się kiedyś na reboot z pazurem? Czas pokaże.

Podsumowując, słowa Sundberga sugerują, że Just Cause 5 w najbliższych latach się nie wydarzy. Ale w świecie gier wideo nic nie jest wieczne, a zapał fanów potrafi czasem zdziałać cuda. A wy? Nadal czekacie na powrót Rico?