Kingdom Come: Deliverance 2 tak realistyczne, że tester uznał grę za „zepsutą”

Kingdom Come Deliverance 2
fot: mat. pras. Warhorse Studios
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Realizm w Kingdom Come: Deliverance 2 potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych graczy i, jak się okazuje, także testerów. Jeden z nich zgłosił poważny „błąd” w systemie kradzieży, który w rzeczywistości okazał się… konsekwencją logicznego zachowania postaci niezależnych. To świetny przykład, jak daleko Warhorse Studios posunęło się w projektowaniu wiarygodnego świata.

Gdy realizm bierze górę nad przyzwyczajeniami graczy

Kingdom Come: Deliverance 2 od początku stawia na autentyczność. Twórcy konsekwentnie unikają arcade’owych uproszczeń i prowadzą gracza przez świat, który rządzi się zasadami znanymi z prawdziwego życia. Co więcej, nie wszystko jest wytłumaczone wprost. Zamiast nachalnych samouczków, gracze mają obserwować, testować i wyciągać wnioski.

W wywiadzie dla serwisu Game Rant dyrektor ds. projektowania, Victor Bocan, podkreślił, że zespół świadomie ogranicza liczbę tutoriali. Celem jest stworzenie świata, w którym postacie zachowują się jak prawdziwi ludzie, a nie jak NPC zaprogramowani wyłącznie pod wygodę gracza. Innymi słowy, mniej prowadzenia za rękę, więcej samodzielnego odkrywania.

„Nikt mnie nie widział” czyli klasyczne nieporozumienie

Najlepszym przykładem tej filozofii jest historia testera, który uznał system przestępstw za zepsuty. Tester wszedł do sklepu, znokautował sprzedawcę odwróconego plecami i okradł go z całego towaru. Formalnie nikt nie był świadkiem zdarzenia. A jednak po chwili inne postacie zaczęły traktować bohatera jak złodzieja.

Z perspektywy testera był to bug. Z perspektywy projektantów, czysta logika. Sklepikarz został ogłuszony, stracił cały towar, a w lokalu była tylko jedna osoba. Wniosek? Oczywisty. Jak zauważyli twórcy, w realnym świecie nikt nie uznałby takiej sytuacji za „tajemniczy przypadek”.

Dlaczego to działa na korzyść Kingdom Come: Deliverance 2

Tego typu rozwiązania sprawiają, że Kingdom Come: Deliverance 2 wyróżnia się na tle innych RPG-ów. Zamiast binarnego systemu „widział, nie widział”, gra bierze pod uwagę kontekst, zdrowy rozsądek i reakcje otoczenia. Dzięki temu świat wydaje się żywy, a decyzje gracza mają bardziej naturalne konsekwencje.

Co więcej, takie podejście buduje napięcie. Kradzież przestaje być bezkarną mechaniką do farmienia złota, a zaczyna być realnym ryzykiem. W efekcie gracz musi planować, obserwować i liczyć się z tym, że nawet „idealna” akcja może mieć swoje konsekwencje.