Valve otworzyło nowy rozdział w ekonomii CS2, wprowadzając opcjonalne „dodatkowe warunki” dla autorów zawartości z Warsztatu Steama. Twórcy mogą teraz otrzymać stałą zapłatę za swoje projekty, co w praktyce może oznaczać rewolucję w dotychczasowym systemie skinów i skrzynek.
Nowe zasady w CS2 mogą przetasować cały rynek skinów
Z początkiem grudnia Valve ogłosiło zmiany, które (mówiąc zupełnie wprost) mogą wywrócić ekonomię CS2 do góry nogami. Nowe „warunki dodatkowe” pozwalają studiu licencjonować skórki i naklejki w zamian za jednorazową, stałą stawkę. Mowa o 35 tysiącach dolarów za wykończenie broni oraz 6 tysiącach za naklejki i charmsy.
Co najważniejsze, decyzja jest opcjonalna, ale wielu twórców widzi w tym złoty interes. Zwłaszcza że według aktualnych informacji raz zaakceptowane przedmioty przestaną być związane z jedną kolekcją, mogąc pojawiać się w innych kanałach dystrybucji w CS2.
Czy to faktycznie koniec skrzynek? A może tylko kosmetyczne przemeblowanie?
W społeczności zawrzało i to dość szybko. Część graczy argumentuje, że krok Valve jest zapowiedzią stopniowego odejścia od skrzynek. Formy, która napędzała monetyzację CS-a od ponad dekady. Inni natomiast studzą emocje: aktualizacja dotyczy tylko wybranych licencji i nie ma jednoznacznego potwierdzenia, że klasyczny system zniknie z dnia na dzień.
Co więcej, Valve wskazało konkretne stylistyki, których oczekuje w najbliższym pakiecie aktualizacji. Mają to być skiny inspirowane arabską sztuką i mitologią, a także klimatem szpiegowsko-technologicznym. Od twórców naklejek oczekuje się natomiast stylów odnoszących się do wyścigów samochodowych oraz warzyw i owoców. Prośba dość nietypowa, ale cóż, w CS2 widzieliśmy już wszystko.
Dlaczego ruch Valve dzieli społeczność CS2
Z perspektywy artystów to czysty komfort: zamiast miesiącami czekać na procenty ze sprzedaży, dostają pieniądze od razu, w formie pewnego przychodu. Natomiast, jak podkreślają niektórzy, topowi twórcy mogą czuć się poszkodowani. Dotychczas rekordowe skiny z Warsztatu potrafiły generować nie 35 tys., lecz nawet kilkaset tysięcy dolarów.
Dlatego część społeczności już teraz zadaje jedno pytanie: czy Valve nie dąży do pełnej kontroli nad cyklem życia skinów? A więc, mówiąc inaczej, do monopolu na ich dystrybucję.
Co dalej z ekonomią w CS2?
Konsekwencją jest jasny sygnał: studio chce mieć swobodę publikacji przedmiotów w nowych kanałach. Jeśli te faktycznie zastąpią skrzynki lub je odsuną, rynek CS2 może przejść transformację większą niż przejście z Source na Source 2. Już teraz pojawiają się głosy, że jesteśmy świadkami początku końca modelu, który przez lata rządził Counter-Strike’iem. Finalnie, pytanie pozostaje otwarte. Czy CS2 zachowa swoją klasyczną ekonomię, czy Valve właśnie przeprowadza największą rewolucję w historii gry?