Konkurencja dla Battlefield 6 pojawiła się znikąd. Wardogs stawia na realizm i trzy strony konfliktu

Wardogs
fot: mat. pras. bulkhead
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Gdy wydawało się, że Battlefield 6 nie doczeka się realnego rywala, z cienia wyszła gra Wardogs. Nowa taktyczna strzelanka od twórców Battalion 1944 celuje w większy realizm, potężne mapy i nietypowe rozwiązania, o których w mainstreamowych FPS-ach prawie się nie mówi.

Nieoczekiwany rywal dla Battlefielda 6

Rzucenie rękawicy Battlefieldowi 6 to ruch odważny, wręcz ryzykowny. Mimo to studio Bulkhead Interactive (znane z sieciowej strzelanki Battalion 1944) właśnie to zrobiło. Ich nowy projekt, Wardogs, to osadzona we współczesnych realiach taktyczna strzelanka multiplayer, która do tej pory funkcjonowała raczej poza radarami szerokiej publiczności. Teraz jednak sytuacja zaczyna się zmieniać.

Do sieci trafił pierwszy materiał wideo z rozgrywki, opublikowany przez youtuberkę TheCadWoman. Autorka została zaproszona przez twórców do przetestowania wczesnej wersji gry, a udostępniony gameplay pokazuje nie tylko fragmenty walk, lecz także zdradza kluczowe założenia projektu.

100 graczy, pojazdy i powietrzne wsparcie

Wardogs celuje w duże, otwarte mapy, na których jednocześnie będzie mogło rywalizować maksymalnie 100 graczy. Starcia nie ograniczą się wyłącznie do piechoty. W grze pojawią się pojazdy lądowe oraz maszyny latające, w tym czołgi i helikoptery, co od razu przywodzi na myśl klasyczne odsłony Battlefielda.

Jednak na tym podobieństwa się nie kończą. Twórcy zapowiadają system niszczenia otoczenia, choć na obecnym etapie nie ujawniono, jak bardzo zaawansowana będzie destrukcja. Wiadomo natomiast, że ma ona realnie wpływać na przebieg starć, a nie być wyłącznie efektownym dodatkiem wizualnym.

Trzy drużyny zamiast dwóch i to robi różnicę

Najbardziej nietypowym elementem Wardogs jest struktura rozgrywki. Zamiast klasycznego konfliktu dwóch stron, w jednym meczu wezmą udział aż trzy rywalizujące drużyny. To rozwiązanie może diametralnie zmienić dynamikę bitew, wymuszając nie tylko celne strzelanie, ale też myślenie taktyczne i czytanie sytuacji na mapie.

Autorzy otwarcie przyznają, że celują w bardziej hardkorowe doświadczenie. Pod względem realizmu Wardogs ma plasować się gdzieś pomiędzy Battlefieldem a Hell Let Loose. Innymi słowy: mniej arcade’u, więcej konsekwencji i większa waga współpracy zespołowej.

Budowanie, realizm i brak modnych etykiet

Wardogs wprowadzi również mechanikę budowania. Gracze będą mogli wznosić struktury obronne, takie jak barykady z worków z piaskiem, co dodatkowo pogłębi warstwę taktyczną rozgrywki. Co istotne, twórcy wyraźnie zaznaczają, że nie będzie to ani strzelanka ekstrakcyjna, ani battle royale. Zamiast gonić trendy, Bulkhead Interactive stawia na klasyczne, sprawdzone fundamenty.

Gra powstaje na silniku Unreal Engine 5. Wardogs ma zadebiutować we wczesnym dostępie jeszcze w tym roku na PC. Pełna wersja 1.0 planowana jest na 2027 rok, a wtedy produkcja trafi również na konsole.

Podsumowanie

Wardogs to projekt, który może namieszać w segmencie dużych strzelanek sieciowych. Trzy strony konfliktu, większy realizm i świadome odcięcie się od modnych schematów sprawiają, że warto trzymać tę grę na radarze. Pytanie tylko, czy gracze są gotowi na bardziej wymagającą alternatywę dla Battlefielda 6.