Krytyka graczy po zmianach w Rainbow Six Siege X

Rainbow Six Siege X
fot: mat. pras. Ubisoft
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Rainbow Six Siege X miał szansę na nowy start w wersji Free Access. Jednak zmiany w systemie nagród i kosztowna skórka ponownie rozgniewały społeczność.

Fala krytyki po zmianach w Rainbow Six Siege X

Ubisoft próbował tchnąć nowe życie w swoją taktyczną strzelankę, wprowadzając Rainbow Six Siege X i oferując darmowy dostęp do gry. Choć niektóre zmiany gracze przyjęli pozytywnie, to kontrowersyjne ograniczenia zdobywania waluty oraz wyjątkowo drogie mikropłatności wywołały falę niezadowolenia.

Rozgłos ograniczony: frustracja narasta

Jedną z głównych przyczyn frustracji graczy jest zauważalne ograniczenie zdobywania Rozgłosu – waluty, która pozwala na odblokowywanie operatorów w Siege X. Po niedawnej aktualizacji użytkownicy zauważyli, że nawet po wygranym meczu otrzymują znacznie mniej punktów niż wcześniej. Niektórzy zgłaszają spadek nawet o połowę, co sprawia, że progres staje się żmudny i zniechęcający.

Co prawda Ubisoft dodał nowe sposoby zdobywania Rozgłosu – nagrody za logowanie czy rozegranie dwóch meczów – jednak nie rekompensuje to ograniczeń w podstawowym systemie. W rezultacie nawet po wielu godzinach gry gracze czują, że ich wysiłek jest niewystarczająco nagradzany.

Kosztowna skórka wzbudza kontrowersje

Dodatkową iskrą zapalną okazał się zestaw Paragon Valkyrie Bundle, pierwszy z serii „arcydzieł”. Zestaw ten zawiera specjalną skórkę z unikalnymi animacjami i dostępny jest wyłącznie za walutę premium – 5000 R6 Credits.

Dla porównania, zakup 7200 kredytów kosztuje 229 zł w oficjalnym sklepie Ubisoftu. Gracze szybko zauważyli, że za tę cenę można nabyć pełnoprawną grę AAA – na przykład Clair Obscur: Expedition 33. Mimo to nie brakuje osób, które już noszą nowy skin w grze, co jeszcze bardziej irytuje pozostałych członków społeczności.

Ubisoft znów pod ostrzałem

Choć początkowo zamieszanie wokół Rainbow Six Siege X dotyczyło jedynie mylącego oznaczenia „Free Access” na Steamie, teraz graczom nie jest już do śmiechu. W sieci mnożą się wpisy krytykujące politykę studia, brak realnych poprawek, a także niedziałającego antycheata.

Ubisoft po raz kolejny naraża się na zarzut działania przeciwko interesom graczy. Co więcej, wielu internautów uważa, że kolejne mikrotransakcje „arcydzieł” mogą tylko pogłębić podziały w społeczności.