Last Epoch zalicza poważny zgrzyt z fanami. Nowości są, ale twórcy milczą w sprawie kontrowersyjnych klas

Last Epoch
fot: mat. pras. Eleventh Hour Games
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Last Epoch ma otrzymać dwa kolejne sezony oraz dodatek Orobyss, pełne bossów, nowych mechanik i ulepszeń. Jednak mimo obszernych zapowiedzi gracze pozostają poirytowani, bo studio wciąż nie komentuje płatnych klas, największej afery w historii tej marki.

Nowości, roadmapa i… głucha cisza

W teorii atmosfera wokół Last Epoch powinna dziś kipieć ekscytacją. Eleventh Hour Games odsłoniło szczegóły czwartego i piątego sezonu, a także dodatku Orobyss. Zapowiedzi pełne są solidnych konkretów: usprawnienia walki, nowe starcia, świeże animacje i wyzwania endgame. Jednak, co najważniejsze, studio nie odniosło się ani słowem do płatnych klas Paradox, kontrowersji, która od miesięcy dosłownie trawi społeczność.

Mówiąc inaczej: dostaliśmy roadmapę, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie numer jeden. W efekcie w komentarzach wrze i to mocniej niż kiedykolwiek.

fot: mat. pras. Eleventh Hour Games

Sezon 4: runy, rozdarcia i cień, który zabija

Premiera czwartego sezonu Last Epoch została wyznaczona na 26 marca 2026 r. i właśnie on stanowi epicentrum zmian. Jego fundamentem są rozdarcia w rzeczywistości wywołane przez Obserwatora. Te chaotyczne enklawy przyniosą losowe fale przeciwników i finałową walkę z bossem Omenem.

Co więcej, pokonanie zagrożenia nagrodzi graczy runami korupcji, które (niczym rosyjska ruletka) mogą albo ulepszyć ekwipunek, albo doszczętnie go zniszczyć. Ta mechanika idealnie wpisuje się w filozofię progresu Last Epoch: dużo ryzyka, dużo emocji, zero gwarancji.

fot: mat. pras. Eleventh Hour Games

Znaczące modyfikacje otrzyma też łotrzyk. Profesja zyska osobne drzewko Shadow Rend, pozwalające przywoływać cień wykonujący spóźniony, ale potężny cios. Bladestorm zaś stanie się samodzielną umiejętnością, niezależną od Umbral Blades.

Sezon 5 i finał sagi Orobyss

W piątym sezonie Last Epoch gracze zmierzą się z półbogiem Morditasem. Ten endgame’owy przeciwnik rośnie w siłę wraz z każdą kroplą przelanej krwi, dosłownie. Mechanika zapowiada się na wymagającą, co najważniejsze, dynamiczną. Paladyn natomiast otrzyma nową umiejętność Radiant Lance, a system ulepszania frakcyjnych przedmiotów doczeka się usprawnień.

Równolegle zmierza do nas dodatek Orobyss, dwie kampanijne części domykające całą sagę. Twórcy zapowiadają nowych bossów endgame, poprawki interfejsu, wsparcie kontrolerów oraz optymalizację przed premierą na PS5, która ma przynieść benefity również pecetowcom.

Płatne klasy. Temat, którego studio boi się jak ognia

I tu wracamy do sedna. Gracze domagają się jasnej deklaracji w sprawie płatnych profesji Paradox Classes. Wcześniej Eleventh Hour Games obiecywało, że Last Epoch nie będzie wymagać dopłat za rozwój klas, a cała zawartość pozostanie dostępna dla wszystkich. Zmiana kierunku po przejęciu przez Krafton budzi nieufność i trudno się dziwić.

AI, Krafton i obawy o przyszłość marki

W tle wiszą pytania o generatywne AI. Fani Last Epoch boją się, że po wejściu Kraftona pojawi się automatyzacja, skróty, redukcja ludzkiego wkładu w tworzenie świata i animacji. Studio zapewnia, że AI wykorzystywana jest wyłącznie do zarządzania zadaniami i dokumentacją. Jednak, jak twierdzą gracze: deklaracji jest dużo, konkretów zero.

Podsumowanie

Last Epoch nie straciło potencjału, wciąż wygląda jak solidna, rozwijana konkurencja dla Diablo IV czy Path of Exile. Jednak jeśli twórcy chcą odzyskać sympatię społeczności, muszą raz, a porządnie wypowiedzieć się o płatnych klasach. Bo roadmapy to jedno, a zaufanie graczy to zupełnie inna liga. Czy Eleventh Hour Games zaryzykuje i w końcu przerwie milczenie?