Battlefield 6 wzbudza ogromne emocje. Choć beta testy przyniosły wiele krytyki dotyczącej zbyt małych map, nowe informacje pokazują, że na premierę gracze dostaną naprawdę ogromne lokacje.
Największa mapa w Battlefield 6 rozwiewa wątpliwości
Produkcja studia DICE od miesięcy znajduje się w centrum uwagi graczy. Battlefield 6 miał świetny start w otwartych testach, ale pojawiły się też liczne zarzuty. Najczęściej powtarzaną krytyką była kwestia zbyt małych map. Część społeczności obawiała się, że gra zaczyna przypominać Call of Duty pod względem tempa i intensywności.
Tempo inspirowane klasykami serii
Producent Battlefielda 6, David Sirland, przyznał wprost, że studio jest świadome tych opinii. Zaznaczył jednak, że tempo rozgrywki zostało zaprojektowane w duchu wcześniejszych części, szczególnie Battlefield 3 i Battlefield 4. W jego słowach padło jasne stwierdzenie: mniejsze mapy w becie wybrano celowo.
Dlatego w późniejszym etapie testów do gry dodano kolejną, równie kompaktową mapę. Decyzja ta wywołała jeszcze większe kontrowersje. Gracze narzekali, że zabawa bardziej przypomina serię CoD, a nie wielkie, otwarte starcia, które definiowały Battlefielda. Sirland próbował uspokoić fanów, tłumacząc, że większe mapy pojawią się na premierę i zapewnią wolniejsze, bardziej taktyczne tempo.
Co więcej, przypomniał, że również kultowe odsłony miały swoje mniejsze, liniowe mapy, jak choćby Operacja Metro w Battlefield 3. To jednak nie przeszkodziło graczom pokochać tamtych gier.
Wyciek map z Battlefield 6
Gdy oficjalne komunikaty nie wystarczyły, do gry wkroczyli dataminerzy. To właśnie dzięki nim dowiedzieliśmy się o istnieniu dwóch nowych lokacji. Według serwisu MP1st w plikach gry znaleziono rendery map, które najpewniej trafią do graczy już w dniu premiery lub w pierwszym sezonie.
Pierwszą z nich jest Mirak Valley, ogromna przestrzeń, określana mianem największej mapy w historii Battlefielda. To właśnie ona ma być głównym dowodem na to, że DICE nie rezygnuje z monumentalnych starć.
Drugą mapą jest Eastwood, która trafi do gry w sezonie pierwszym. Znajduje się na niej pole golfowe, luksusowa willa i ruiny kilku domów. Co ciekawe, według przecieków pojawić się tam mogą zupełnie nowe pojazdy: wózek golfowy oraz łodzie.
Porównanie rozmiarów
Społeczność Battlefield 6 szybko zajęła się analizą przecieków. Grupa 1BF przygotowała zestawienie wielkości nowych map w porównaniu do znanej z bety lokacji Siege of Cairo. Wyniki mówią same za siebie, Mirak Valley przewyższa wszystko, co do tej pory pokazano w testach.

Dzięki temu wielu fanów poczuło ulgę. Beta zdominowana przez mniejsze mapy mogła nie oddawać pełnego obrazu gry. Teraz wiadomo, że twórcy szykują prawdziwie epickie pola bitwy.
Ulubione mapy z bety
Warto dodać, że gracze wzięli udział w ankiecie dotyczącej beta testów. Oddano ponad 10 tysięcy głosów. Najbardziej lubianą mapą okazała się Siege of Cairo, która zdobyła serca fanów swoim układem i dynamiką. Najmniej pozytywnych opinii zebrała natomiast Iberian Offensive.

To pokazuje, że społeczność Battlefielda jest niezwykle zróżnicowana, jedni wolą bardziej kameralne lokacje, inni marzą o ogromnych, otwartych przestrzeniach. Dlatego ważne jest, że w finalnej wersji gry znajdzie się miejsce dla obu podejść.
Czy duże mapy uratują Battlefielda 6?
Pytanie, które pozostaje, brzmi: czy duże mapy rzeczywiście przywrócą grze dawną tożsamość? Z jednej strony gracze oczekują widowiskowych starć, w których liczy się nie tylko refleks, ale też strategia i współpraca. Z drugiej, mniejsze mapy zapewniają szybkie, dynamiczne akcje, które także mają swoich zwolenników.
W rezultacie najważniejsze może okazać się zróżnicowanie. Jeśli Battlefield 6 zaoferuje bogaty wachlarz lokacji, od ciasnych uliczek, przez średniej wielkości pola walki, aż po gigantyczne tereny w stylu Mirak Valley, każdy znajdzie coś dla siebie.
Podsumowanie
Battlefield 6 to produkcja, która wzbudza emocje na długo przed premierą. Beta testy pokazały jedynie fragment tego, co przygotowało DICE. Tymczasem przecieki zdradzają, że na premierę gracze dostaną mapę, jakiej seria jeszcze nie widziała.
Mirak Valley ma być największą lokacją w historii marki, a dodatkowe mapy, jak Eastwood, wprowadzą do rozgrywki powiew świeżości. Jeśli studio dobrze rozłoży proporcje między małymi a dużymi lokacjami, nowa odsłona serii może powtórzyć sukces klasyków.