Niepochlebny easter egg w Borderlands 4 uderza w Embracer Group

Borderlands 4 easter egg
fot: mat. pras. Gearbox Software
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

W Borderlands 4 gracze odkryli lokację, która wygląda na celne, choć niezbyt miłe nawiązanie do Embracer Group, byłego właściciela studia Gearbox. Choć nikt tego oficjalnie nie potwierdził, trudno oprzeć się wrażeniu, że twórcy gry zostawili tu mały przytyk do swojej dawnej korporacyjnej przeszłości.

Embracer’s Bluff, przypadek czy celowa aluzja?

Jak donosi Kotaku, w Borderlands 4 pojawia się miejsce nazwane Embracer’s Bluff. To niewielkie, rozpadające się miasteczko, pełne śmieci, z dwiema misjami do wykonania i ekscentrycznym władcą siedzącym w jacuzzi. Postać ta nosi koronę i otoczona jest zabawkami erotycznymi, obrazek tyle groteskowy, co wymowny.

Na pierwszy rzut oka to tylko kolejna satyra w stylu Borderlands, ale kontekst zmienia odbiór. Gearbox został w 2021 roku przejęty przez Embracer Group za 1,3 miliarda dolarów. Dwa lata później spółka przeszła restrukturyzację i sprzedała Gearbox firmie Take-Two za 460 milionów dolarów. Różnica w wycenie mówi sama za siebie.

Historia Gearbox w tle fabuły gry

Randy Pitchford, szef Gearbox Software, przyznał w rozmowie z PC Gamer, że fabuła Borderlands 4 w pewnym stopniu inspirowana była zmianami właścicieli studia. Trudno więc uznać nazwę Embracer’s Bluff za zwykły przypadek. Co więcej, samo słowo bluff oznacza „blef”, subtelny komentarz do biznesowych decyzji Embracera?

Na dodatek jedna z misji w lokacji dotyczy „złowrogiej toalety AI”. Niektórzy fani odebrali to jako żart z inwestycji Embracera w nowe technologie, zwłaszcza sztuczną inteligencję, która w branży gier wzbudza coraz więcej kontrowersji.

Satyrą po dawnym właścicielu

Borderlands od zawsze słynęło z ostrych, czasem niewygodnych żartów. Tym razem ofiarą satyry padł dawny właściciel studia. Podobne przykłady znajdziemy też w innych grach, choćby w serii Fallout, gdzie twórcy wielokrotnie wyśmiewali realia polityczne czy biznesowe. Różnica polega na tym, że tutaj komentarz jest wyjątkowo świeży i dotyczy wydarzeń sprzed zaledwie dwóch lat.

Jak reagują gracze?

Choć nikt oficjalnie nie potwierdził aluzji, gracze nie mają wątpliwości. W dyskusjach na forach i mediach społecznościowych dominują opinie, że Gearbox wyraźnie dał upust frustracji związanej z burzliwą zmianą właściciela.

Tymczasem Borderlands 4 mimo udanych recenzji medialnych zebrało chłodniejsze przyjęcie od graczy, głównie przez problemy z optymalizacją. Gra dostępna jest na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S, a już w przyszłym miesiącu zadebiutuje na Nintendo Switch 2.

Czy to tylko żart, czy coś więcej?

Podsumowując, Embracer’s Bluff może być jednym z tych easter eggów, które jedni gracze uznają za zabawną ciekawostkę, a inni za mocny komentarz do branżowych realiów. Czy Gearbox rzeczywiście chciał wbić szpilę swojemu byłemu właścicielowi, czy to tylko zbieg okoliczności? Odpowiedzi raczej nie poznamy, ale jedno jest pewne, w Borderlands 4 nic nie dzieje się przypadkiem.