No Rest for the Wicked zaliczyło największy wystrzał popularności w swojej historii. Ogromna aktualizacja, darmowy weekend i wyraźna promocja sprawiły, że gracze masowo ruszyli na Steam, a twórca gry (Thomas Mahler z Moon Studios) wykorzystał moment, by złożyć wyjątkowo ambitną deklarację.
Rekord, który mówi sam za siebie
W miniony weekend No Rest for the Wicked przyciągnęło na Steam niemal 63 tysiące graczy jednocześnie. To absolutny rekord dla tej produkcji i wynik wyraźnie lepszy niż podczas premiery we wczesnym dostępie, gdy gra osiągnęła około 36 tysięcy użytkowników online w szczycie. Różnica jest więc kolosalna i pokazuje, jak duży wpływ na zainteresowanie miała najnowsza aktualizacja.

Co więcej, wzrost aktywności przełożył się bezpośrednio na sprzedaż. No Rest for the Wicked wskoczyło na drugie miejsce w zestawieniu najpopularniejszych płatnych gier na Steamie, ustępując jedynie ARC Raiders. Dodatkowo aż 83% najnowszych recenzji użytkowników ma charakter pozytywny, co tylko potwierdza, że aktualizacja trafiła w gusta społeczności.
Aktualizacja, która zmieniła wszystko
Za nagły skok popularności odpowiada aktualizacja Together. Wprowadziła ona długo wyczekiwaną kooperację, ale to dopiero początek listy nowości. Twórcy dorzucili ponad 500 poprawek i zmian, obejmujących balans rozgrywki, interfejs oraz liczne elementy techniczne.
Twórca chce więcej niż „arcydzieła”
Thomas Mahler, prezes Moon Studios, nie krył entuzjazmu. W serwisie X napisał wprost, że reakcja na aktualizację Together była „po prostu szalona”. Jednak znacznie ciekawsza jest inna deklaracja dewelopera. Mahler przyznał, że jego celem nie jest jedynie stworzenie gry-arcydzieła, ale całej platformy, która będzie rozwijana przez lata.
Podkreślił, że fundament No Rest for the Wicked już teraz pozwala na szybkie prototypowanie zupełnie różnych trybów. Po aktualizacji Breach Refined testował wariant survivalowy pozbawiony kampanii, a po Crucible jest przekonany, że jednym ruchem mógłby stworzyć jedno z najlepszych doświadczeń typu roguelite lub survivor na rynku.
RPG, które chce przyciągnąć różnych graczy
Mahler zwrócił też uwagę na nietypową różnorodność gry. No Rest for the Wicked zawiera elementy kojarzone z produkcjami pokroju Stardew Valley czy Harvest Moon, co (zdaniem twórcy) może zainteresować nawet fanów cozy games. Jednocześnie system klas ma unikać typowej pułapki drobnych, niemal niezauważalnych bonusów statystyk po kilkunastu godzinach gry.
Na deser zostaje PvP, które według dewelopera, dzięki specyficznemu systemowi walki, „zapowiada się totalnie szalenie”. Całość ma być doprowadzona do perfekcji przed premierą wersji 1.0, nad którą studio pracuje, korzystając z Early Access w sposób zbliżony do strategii Larian Studios.
Podsumowanie
No Rest for the Wicked ewidentnie złapało wiatr w żagle. Rekordy na Steamie, bardzo dobre recenzje i ambitne plany twórców pokazują, że Moon Studios celuje znacznie wyżej niż w jednorazowy sukces. Pozostaje pytanie, czy te odważne zapowiedzi uda się dowieźć w wersji 1.0. Jedno jest pewne, gracze znów uważnie patrzą w stronę tego RPG-a.