Oszuści w ARC Raiders dosłownie spłoną żywcem. Twórcy eliminują największe exploity i rozpalają społeczność

ARC Raiders
fot: YT / ARC Raiders
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Aktualizacja 1.4.0 do ARC Raiders może nie jest duża, ale za to wyjątkowo skuteczna. Embark Studios rozprawiło się z dwoma najbardziej uporczywymi exploitami, które od tygodni psuły zabawę graczom. Atmosfera w społeczności jest wyjątkowo gorąca, i to dosłownie.

ARC Raiders z „płonącą” odpowiedzią na nadużycia

Najpierw warto zaznaczyć, że ARC Raiders od premiery walczy z kilkoma typowymi dla gier sieciowych bolączkami. Tymczasem Embark Studios przygotowało łatkę, która (choć niewielka) wreszcie trafia w sedno problemu. Aktualizacja 1.4.0 usuwa dwa nadużywane exploity, przez które gracze coraz częściej tracili chęć do rywalizacji. Co więcej, robi to w sposób zaskakująco kreatywny, co od razu podgrzało dyskusję wśród fanów.

Najbardziej frustrujący z exploitów? Włamywanie się do zamkniętych stref z lootem. Dotychczasowa praktyka polegała na tym, że ktoś omijał drzwi błędem, ograbiał pomieszczenie, a uczciwi gracze zużywali jednorazowe klucze na darmo. W efekcie setki graczy narzekały, że korzystanie z kluczy „nie ma sensu”. Teraz wszystko zmieni się o 180 stopni.

Twórcy gaszą jeden z największych pożarów w społeczności

Od teraz każda próba wejścia do zamkniętej lokacji bez klucza kończy się… błyskawicznym spaleniem postaci. Dosłownie. Wskutek tego nieuczciwi gracze padają na miejscu, a cenny loot pozostaje nienaruszony. Naturalnie reakcja społeczności była entuzjastyczna, na Redditcie można już znaleźć komentarze typu: „Przetestowałem to i zginąłem w ogniu” oraz „naprawdę gorący hotfix”. Gracze żartują, że to najlepsza forma „wychowawczej terapii”.

W praktyce oznacza to, że klucze odzyskują wartość, a uczciwa rywalizacja staje się znowu standardem. Można to porównać do sytuacji, gdy ktoś omija kolejkę na event, a zamiast wejść pierwszy, wylatuje za drzwi w spektakularnym stylu.

Koniec z nienaturalnie szybką bronią

Drugim problemem był exploit pozwalający strzelać szybciej, niż przewiduje balans gry. Mechanika polegała na błyskawicznym przełączaniu broni i przedmiotów, co tworzyło efekt tzw. „double pump”. Co najgorsze, wykorzystywali go nawet streamerzy, przez co presja na twórców rosła.

Patch 1.4.0 blokuje tę możliwość całkowicie, przywracając normalny rytm walki. Dzięki temu potyczki stają się bardziej taktyczne, a przewagę zyskuje realna umiejętność, nie skryptowe kombinacje.

Mniejsze usprawnienia, które też robią różnicę

Oprócz dwóch głównych zmian patch wprowadza również:

  • poprawę jakości tekstur w menu głównym,
  • usunięcie błędu z „wskakiwaniem na plecy”, który pozwalał przepychać inne postacie,
  • eliminację irytujących artefaktów świetlnych na mapach,
  • zapisanie wybranego głosu Raidera po restarcie gry.

W efekcie ARC Raiders działa stabilniej i wygląda czyściej, a gracze mogą w końcu skupić się na samej rozgrywce. Co najważniejsze, atmosfera jest wyraźnie lepsza, patch może być niewielki, ale uderza w najgłośniejsze problemy.

Podsumowanie

Finalnie można stwierdzić, że Embark Studios zrobiło dokładnie to, czego potrzebowała społeczność: nie tylko naprawiło grę, ale zrobiło to efektownie i z pomysłem. Pytanie tylko, czy twórcy będą dalej rozwijać tak „gorący” styl walki z exploitami? A może kolejna aktualizacja też przyniesie coś, co zaskoczy graczy?