Palworld przygotowuje się do najważniejszego kroku w swojej historii, premiery pełnej wersji 1.0. Zanim jednak survivalowy hit ze Steama opuści wczesny dostęp, twórcy chcą poświęcić czas na dopracowanie detali i pozbycie się wszystkich niedociągnięć.
Wczesny dostęp dobiega końca
Studio Pocketpair potwierdziło, że Palworld opuści wczesny dostęp w 2026 roku. Nie ma jednak jeszcze konkretnej daty, gracze mogą doczekać się premiery zarówno na początku, jak i pod koniec przyszłego roku. To dość szerokie okno, które wymaga cierpliwości, ale zespół nie chce wypuścić gry w pośpiechu.
📢About Palworld Ver. 1.0
— Palworld (@Palworld_EN) September 16, 2025
Hello everyone.
Palworld will officially release (Ver. 1.0) in 2026.
We are currently developing a massive amount of content for this milestone, and also planning some surprises for the rest of 2025.
Please watch the video below for more details: pic.twitter.com/rpP5gmLtjs
John „Bucky” Buckley, dyrektor ds. komunikacji, jasno powiedział, że priorytetem jest usunięcie wszelkich niedociągnięć. Innymi słowy, zanim zobaczymy wersję 1.0, twórcy skupią się na poprawkach i balansie, a ich obecność w sieci nie będzie tak intensywna jak do tej pory.
Co czeka graczy przed wersją 1.0?
Choć zimowa aktualizacja nie dorówna rozmachem ubiegłorocznemu Feybreakowi, deweloperzy zapowiadają, że mniejszych nowości nie zabraknie. Gra ma się rozwijać stabilnie, a pełna wersja będzie kamieniem milowym wprowadzającym masę świeżej zawartości.
To podejście przypomina strategię innych twórców gier we wczesnym dostępie, takich jak Larian Studios z Baldur’s Gate 3. Lepiej poczekać dłużej i otrzymać dopracowany produkt, niż dostać nieukończoną grę, którą potem trzeba łatać miesiącami.
Fenomen Palworlda na Steamie
Warto przypomnieć, że Palworld od samego początku bił rekordy popularności. W szczytowym momencie gra przyciągnęła ponad 2,1 mln graczy jednocześnie, stając się jednym z największych hitów w historii platformy Valve.
Popularność tytułu wzbudziła też kontrowersje, między innymi pozew patentowy od Nintendo, które uznało, że produkcja Pocketpair zbyt mocno inspiruje się Pokemonami. Choć sprawa jest w toku, nie zatrzymała ona rozwoju gry ani jej ogromnej społeczności.
Dlaczego cierpliwość się opłaci?
W Polsce powiedzielibyśmy: „co nagle, to po diable”. I właśnie tym tropem idzie Pocketpair. Deweloperzy wiedzą, że fani czekają, ale chcą dostarczyć wersję gry, która nie tylko spełni oczekiwania, lecz także utrzyma Palworlda na topie przez długie lata.
Podsumowanie
Palworld zmierza ku pełnej premierze, ale twórcy nie planują przyspieszać procesu. Lepiej dopieścić detale, niż narazić się na falę krytyki za niedopracowany produkt. Pytanie tylko: czy gracze wytrzymają jeszcze rok (lub więcej) oczekiwania?