Premiera Dying Light The Beast przesunięta: i to na wcześniejszy termin!

Dying Light The Beast
fot: mat. pras. Techland
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Techland zrobił coś nietypowego, zamiast opóźnić premierę, przesunął ją na wcześniejszą datę. Dying Light: The Beast zadebiutuje 18 września, a gracze w Polsce dostaną dostęp już o 18:00.

Zmiana planów? Tym razem na plus

W branży gier przyzwyczailiśmy się, że przesunięcie premiery oznacza dodatkowe tygodnie, a nawet miesiące czekania. Tymczasem Techland postanowił zrobić coś odwrotnego. W specjalnym komunikacie opublikowanym w serwisie X studio poinformowało, że Dying Light: The Beast trafi do rąk graczy dzień wcześniej niż planowano. Zamiast 19 września, zagramy już 18 września o godzinie 18:00 czasu polskiego.

fot: mat. pras. X / @DyingLightGame

To miła odmiana, zwłaszcza w czasach, gdy niemal każda większa produkcja zalicza obsuwę. Co więcej, deweloper zdradził, że tytuł ma już ponad milion zamówień przedpremierowych, co pokazuje, że zainteresowanie spin-offem jest ogromne.

Powrót do korzeni serii

Techland zapewnia, że spin-off będzie bliższy klimatem pierwszej części cyklu. Oznacza to większy nacisk na survival horror, mroczniejsze lokacje i poczucie nieustannego zagrożenia. To odpowiedź na zarzuty fanów, którzy w Dying Light 2: Stay Human widzieli zbyt wiele elementów RPG, a za mało grozy i napięcia.

Twórcy obiecują, że Dying Light: The Beast przywróci ducha klasycznej rozgrywki, czyli walkę o przetrwanie w świecie pełnym nieprzewidywalnych zagrożeń. Warto zauważyć, że polskie studio ma doświadczenie w słuchaniu opinii społeczności, a ta decyzja może być kolejnym dowodem na to, że dialog z fanami ma realne znaczenie.

Czy twój komputer da radę?

Choć emocje wokół premiery są zrozumiałe, warto spojrzeć na wymagania sprzętowe gry. To produkcja FPP nastawiona na intensywną akcję i walkę z hordami zombiaków, więc nie obejdzie się bez solidnej maszyny. Jeżeli ktoś planuje katować nocami Dying Light: The Beast, powinien zawczasu upewnić się, że jego PC sprosta zadaniu.

W praktyce oznacza to nie tylko kartę graficzną z górnej półki, ale też szybki dysk SSD, bez niego wczytywanie otwartego świata może zamienić się w drogę przez mękę. To trochę jak w Warszawie w godzinach szczytu: niby jedziesz, ale stoisz.

Finalnie: co oznacza wcześniejsza premiera?

Podsumowując, zmiana terminu to świetna wiadomość dla wszystkich fanów zombie survivalu. Dying Light: The Beast dostaniemy szybciej, a sama gra ma ambicję wrócić do najlepszych cech pierwszej odsłony serii. Pytanie tylko: czy faktycznie uda się połączyć świeże pomysły z klimatem, którego gracze oczekują? O tym przekonamy się już 18 września.