Nowy serial „Devil May Cry” od Netflixa wywołał kontrowersje wśród fanów, ale jednocześnie okazał się potężnym impulsem sprzedażowym dla całej serii gier. Dante wrócił na salony – i to z przytupem.
Netflixowy Devil May Cry napędza szał na gry z serii
Choć nowy serial animowany „Devil May Cry” od Netflixa spotkał się z mieszanymi opiniami, jego wpływ na popularność gier z serii jest niepodważalny. Po premierze produkcji, tytuły Capcomu odnotowały gwałtowny wzrost zainteresowania – zarówno pod względem liczby graczy, jak i pozycji na liście bestsellerów Steama.
Rekordowe wzrosty na Steamie: HD Collection wystrzeliło
Największym zaskoczeniem okazała się klasyczna kolekcja Devil May Cry HD Collection, która przebiła swój dotychczasowy rekord aktywności ponad siedmiokrotnie. O ile w 2022 roku maksymalna liczba graczy wynosiła 767 osób, to 10 kwietnia 2025 roku tytuł ten przyciągnął jednocześnie ponad 5000 użytkowników. Taki wynik mówi sam za siebie – fani rzucili się, by przypomnieć sobie początki przygód Dantego.
Nowsze odsłony też zyskały: DMC 5 w top 10 Steama
Nie tylko klasyki odnotowały wzrost. Także Devil May Cry 4 oraz Devil May Cry 5 zanotowały zauważalne zwiększenie liczby graczy. Szczególnie piąta odsłona – w ostatnich miesiącach przyciągała od 1 do 2,5 tys. graczy jednocześnie, tymczasem 7 kwietnia osiągnęła imponujący „peak” ponad 13 tysięcy aktywnych kont. Co więcej, DMC 5 wskoczyło do pierwszej dziesiątki bestsellerów Steama, co jest ogromnym sukcesem dla gry wydanej w 2019 roku.
Promocje też pomogły, ale wcześniej nie działały tak skutecznie
Oczywiście na nagły przypływ popularności wpłynęły również atrakcyjne promocje z okazji premiery serialu. Wszystkie gry z serii można było nabyć w najniższych cenach w historii. Jednak warto zaznaczyć, że podobne wyprzedaże pojawiały się wcześniej – i żadna nie przyniosła tak spektakularnych rezultatów. To dowodzi, że to właśnie serial Netflixa odegrał kluczową rolę w ponownym rozpaleniu zainteresowania cyklem.
Kontrowersje w fandomie, ale sukces niezaprzeczalny
Serial wzbudził sporo emocji – zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Część widzów krytykuje produkcję za odejście od kanonu gier. Dyskusje o tym, kto jest „prawdziwym fanem” DMC, wciąż toczą się w sieci. Niemniej, niezależnie od opinii, nie sposób zaprzeczyć, że Devil May Cry w wersji Netflixa stał się marketingowym hitem.
Potwierdzony sezon 2 i nowe otwarcie dla marki
Netflix już oficjalnie zapowiedział drugi sezon serialu, co sugeruje, że sukces pierwszej serii przekroczył oczekiwania platformy. Wydawca gier, Capcom, może mieć powody do zadowolenia – Dante wrócił na szczyt, a marka Devil May Cry zyskała drugą młodość. Pozostaje tylko pytanie: co dalej?