Streamerzy rozpętali własną „wojnę frakcji” w Arc Raiders. Gracze mają dość chaosu

Arc Raiders
fot: mat. pras. Embark Studios
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

W Arc Raiders wybuchł konflikt, którego twórcy gry nawet nie planowali, „wojna frakcji” zainicjowana przez streamerów zaczyna odbijać się na zwykłych graczach. Chaos na polu bitwy sprawia, że część społeczności czuje się odsunięta od normalnej zabawy.

Arc Raiders i streamerzy: konflikt, który wyszedł poza kontrolę

Z początku wydarzenie miało być niewinną rywalizacją między ośmioma popularnymi streamerami. Każdy z nich (chcąc zmobilizować własnych widzów) utworzył frakcję z unikalnym zestawem kolorów i skórek. Pomysł wydawał się prosty: kto zbuduje najaktywniejszą społeczność, ten wygra. Jednak Arc Raiders, jako gra nastawiona na mieszankę PvP i PvE, szybko zweryfikował ambitne plany twórców internetowych transmisji.

W praktyce okazało się, że skin stał się ważniejszy niż cel misji. W efekcie gracze, którzy nie należą do żadnej frakcji, trafiają pod przypadkowy ostrzał, często tylko dlatego, że mają „zły kolor”.

„Ta gra jest już dla mnie zrujnowana” pierwsze skargi

22 listopada część społeczności podzieliła się doświadczeniami, które trudno nazwać pozytywnymi. Dobrym przykładem jest wpis użytkownika Kayescue, który podczas walki z królową (jednym z bardziej wymagających przeciwników w Arc Raiders) został zabity przez innego gracza z powodu… braku odpowiedniej skórki.

Co więcej, wielu graczy przyznaje, że nie miało pojęcia o istnieniu jakiejkolwiek wojny frakcji. Arc Raiders nie oferuje przecież oficjalnego systemu podziału na frakcje, dlatego nowi użytkownicy błędnie zakładają, że obserwowane zachowania są częścią mechaniki. To rodzi frustrację, nieporozumienia i wprowadza niepotrzebne napięcie w społeczności.

Skiny jako identyfikatory, sprytne, ale niszczące zabawę

Wojna frakcji opiera się w 100% na wizualnej identyfikacji. To oznacza, że każdy zestaw skinów staje się flagą danego ugrupowania. Ponadto gracze, którzy korzystają z nowo zakupionych, świeżych kosmetyków, nierzadko spotykają się z niechęcią, mimo braku jakiegokolwiek związku ze streamerami.

Pomysły na rozwiązanie? Społeczność szuka kompromisu

W odpowiedzi część graczy zaczęła proponować neutralne skiny, które nie przynależą do żadnej frakcji. To ma ograniczyć ryzyko nieporozumień. Natomiast pojawia się tu kolejny problem. Gracze są zmuszani do rezygnacji z ulubionych zestawów kosmetycznych tylko po to, by uniknąć przypadkowego ataku ze strony innych użytkowników.

Tymczasem Embark Studios nie wydało jeszcze oficjalnego oświadczenia. Fani liczą, że sytuacja sama wyciszy się z czasem, choć wiele wskazuje na to, że wymaga ona przynajmniej reakcji moderacyjnej lub systemowego rozwiązania.