Techland poprawia zombie w Dying Light: The Beast

Dying Light The Beast
fot: mat. pras. Techland
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Twórcy Dying Light: The Beast zapowiedzieli hotfiks, który złagodzi problem zbyt agresywnych zombiaków. Przy okazji potwierdzili, że w grze wciąż kryją się nieodkryte jeszcze easter eggi.

Zombiaki tracą na „chwytności”

Dying Light: The Beast cieszy się świetnym przyjęciem, na Steamie gra ma aż 95% pozytywnych ocen przy niemal 35 tysiącach recenzji. To jednak nie znaczy, że jest pozbawiona wad. Jednym z najczęściej zgłaszanych problemów była przesadzona skuteczność wrogów, którzy potrafili złapać bohatera w najmniej spodziewanym momencie.

Techland wysłuchał graczy i przygotował hotfix. Najważniejsze zmiany obejmą:

  • opóźnienie zadawania obrażeń przy chwycie, co da więcej czasu na ucieczkę,
  • mniej agresywne reakcje pierwszego zaalarmowanego zombie,
  • lepszą widoczność jednostek potrafiących chwytać z dystansu.

Brzmi jak drobna rzecz? A jednak, w dynamicznej grze parkourowej nawet sekunda różnicy może uratować życie.

Easter eggi, których jeszcze nikt nie znalazł

Dying Light od zawsze słynęło z humoru i ukrytych niespodzianek. Nie inaczej jest w The Beast. W rozmowie z GamesRadar+ reżyser projektu Nathan Lemaire zdradził, że nawet on nie zna wszystkich ukrytych smaczków, ponieważ studio zachęca deweloperów do spontanicznego dodawania ich podczas specjalnych weekendowych sesji.

Co najciekawsze, Lemaire ma pewność, że przynajmniej jeden sekret nadal pozostaje w ukryciu. To otwarte zaproszenie dla społeczności, by kontynuować poszukiwania.

Gra, która nie zwalnia tempa

Premiera Dying Light: The Beast odbyła się 18 września i objęła PC oraz wszystkie główne konsole, od PS4 i Xbox One, po PS5 i Xbox Series X|S. Wysokie oceny oraz szybka reakcja na feedback pokazują, że Techland nie zamierza spoczywać na laurach.

Można powiedzieć, że studio balansuje między poważnym survival horrorem a zabawą w odkrywanie tajemnic. I właśnie ta mieszanka sprawia, że gracze wracają do gry nie tylko po emocje, ale i po… ukryte smaczki.

Podsumowanie

Hotfix to dobry znak, Techland słucha swojej społeczności i reaguje na realne problemy. A skoro w Dying Light: The Beast nadal czekają nieodkryte sekrety, pytanie brzmi: kto jako pierwszy natrafi na ukryty easter egg?