Studio ZeniMax Online doświadczyło poważnych zmian, ale nie zamierza się zatrzymywać. The Elder Scrolls Online ma być rozwijane nawet przez kolejne 30 lat. Czy to możliwe?
Cios w lipcu, nadzieja we wrześniu
Latem branżę obiegła informacja o masowych zwolnieniach w Microsofcie, które dotknęły także ZeniMax Online. Konsekwencją była kasacja projektu MMO znanego jako Project Blackbird. Dla wielu deweloperów był to moment bolesny i przełomowy. Rich Lambert, nowy dyrektor studia, przyznał w rozmowie z PCGamesN, że stracił kolegów, z którymi współpracował nawet przez kilkanaście lat. „Przechodzi się przez coś w rodzaju żałoby, ale musimy iść dalej” podkreśla.
Mimo trudnego okresu zespół nie spuszcza głowy. Wręcz przeciwnie, priorytetem pozostaje rozwój The Elder Scrolls Online.
Nowe rozdanie w ZeniMax
Do sierpnia Lambert pełnił funkcję reżysera ESO. Teraz, jako szef całego studia, oddał pałeczkę Nickowi Giacominiemu, wcześniej odpowiedzialnemu za zarządzanie produktem. Zmiana, jak sam mówi, była „słodko-gorzka”, bo wciąż traktuje grę jak własne dziecko.
„Nick zajmuje się codziennością, a ja patrzę szerzej, na przyszłość i kierunek całego studia” tłumaczy Lambert. To oznacza, że ESO zyskuje nie tylko świeże spojrzenie, ale i szerszą strategię rozwoju.
The Elder Scrolls Online na 30 lat?
Brzmi jak marzenie, ale to realny plan. Gra niedawno obchodziła dziesiąte urodziny, a jej popularność (choć niższa niż u gigantów pokroju World of Warcraft) pozostaje stabilna. ZeniMax chce, aby The Elder Scrolls Online było fundamentem na dekady, podobnie jak kultowe już MMO, które przetrwały próbę czasu.
Co więcej, przyszła premiera The Elder Scrolls VI może być dodatkowym paliwem dla społeczności. Jeśli nowa odsłona single-player zwiększy zainteresowanie marką, ESO ma szansę na drugą młodość. Warto przypomnieć, że podobny efekt widzieliśmy w Polsce po premierze Wiedźmina 3, starsze części serii nagle zyskały tysiące nowych fanów.
Gra, która łączy pokolenia
ESO to nie tylko lochy, rajdy i PvP. To także społeczność, która trzyma się razem mimo zmian w studiu. Wystarczy spojrzeć na wydarzenia in-game, jak jubileuszowe festiwale, one pokazują, że gracze są gotowi wspierać projekt długofalowo. A 30 lat? Cóż, w świecie gier to całe pokolenie.
Podsumowanie
ZeniMax Online przeszedł trudny okres, ale wyraźnie widać, że stawia na przyszłość. The Elder Scrolls Online, mimo dekady na karku, wciąż ma potencjał, by rosnąć i inspirować kolejne pokolenia graczy. Czy uda się dotrwać do 2054 roku? Czas pokaże, ale ambicji i determinacji twórcom odmówić nie można.