Todd Howard unika tematu The Elder Scrolls 6, ale zdradza jedno, produkcja nabiera tempa

The Elder Scrolls 6
fot: mat. pras. Bethesda
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

The Elder Scrolls 6 pozostaje jedną z najbardziej wyczekiwanych gier na świecie, jednak Bethesda wciąż milczy na temat konkretów. Todd Howard w najnowszym wywiadzie ponownie wymigał się od szczegółów, choć między słowami zdradził coś znacznie ważniejszego.

The Elder Scrolls 6 w cieniu własnej zapowiedzi

Od zapowiedzi The Elder Scrolls 6 minie niedługo osiem lat. To szmat czasu, zwłaszcza w branży, gdzie cykle wydawnicze potrafią zmieniać się dynamicznie. Tymczasem Todd Howard otwarcie przyznał, że Bethesda najchętniej… cofnęłaby tę decyzję.

„Udajemy, że tego nie ogłosiliśmy. Że to nie istnieje”

Ten cytat mówi więcej niż dziesiątki marketingowych komunikatów. Z jednej strony brzmi jak żart, ale z drugiej jasno pokazuje problem, zbyt wczesna zapowiedź potrafi ciążyć studiu przez lata.

Co więcej, Howard podkreślił, że Bethesda chce skracać dystans między ogłoszeniem a premierą. W praktyce oznacza to model bliższy tzw. shadow dropom lub krótkim kampaniom marketingowym, jak w przypadku Oblivion Remastered czy nowych treści do Starfielda.

Prace nad The Elder Scrolls 6 nabierają realnego rozpędu

Choć konkretów nadal brak, pojawiła się jedna kluczowa informacja. Howard potwierdził, że większość zespołu Bethesdy pracuje już nad TES 6. To ważny sygnał, bo oznacza przejście w pełną produkcję.

Jeszcze niedawno projekt znajdował się w fazie preprodukcji. Teraz sytuacja wygląda inaczej, studio weszło w etap, w którym gra faktycznie powstaje na dużą skalę. Innymi słowy, to już nie koncepcja, tylko realny produkt w budowie.

Dodatkowo, Howard zaznaczył, że powrót do świata The Elder Scrolls jest dla zespołu czymś wyjątkowym. Po latach pracy nad Starfieldem i wcześniejszymi odsłonami Fallouta twórcy wracają do klasycznego fantasy. I, jak sam przyznał, robią to z dużym entuzjazmem.

Technologia nie blokuje produkcji, Creation Engine 3 działa równolegle

Ciekawym wątkiem jest również rozwój technologii. Bethesda pracuje nad Creation Engine 3 równolegle z samą grą, co w teorii mogłoby spowalniać produkcję. Jednak według Howarda tak się nie dzieje.

Wręcz przeciwnie, kolejne wczesne wersje The Elder Scrolls 6 mają być grywalne niemal codziennie. To sugeruje stabilny pipeline produkcyjny, co w przypadku tak dużych RPG-ów nie jest oczywistością.

Dla porównania, wiele gier AAA zmaga się z problemami wynikającymi z równoległego rozwoju technologii i samego projektu. Tutaj Bethesda zdaje się unikać tego scenariusza.

Kiedy premiera? Nadal bez odpowiedzi

No dobrze, ale najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi, kiedy zagramy w The Elder Scrolls 6? Niestety, Howard nie podał żadnych konkretów.

Wcześniejsze sugestie, m.in. ze strony Phila Spencera, wskazywały nawet na końcówkę dekady. Teraz jednak, biorąc pod uwagę pełne zaangażowanie zespołu, można ostrożnie zakładać, że proces produkcji przyspieszył.

Czy to oznacza premierę wcześniej? Niekoniecznie. Bethesda jasno daje do zrozumienia że gra ukaże się wtedy, gdy będzie gotowa. I ani dnia wcześniej.

Podsumowanie

The Elder Scrolls 6 nadal pozostaje tajemnicą, ale między wierszami widać wyraźny postęp. Produkcja ruszyła pełną parą, większość studia pracuje nad projektem, a technologia nie stanowi przeszkody.

Z drugiej strony, brak konkretów i wieloletnie oczekiwanie mogą frustrować. Pytanie więc brzmi, czy Bethesda dowiezie RPG, który wynagrodzi tak długą ciszę? Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.