Twórcy bali się porażki, a dostali złoty strzał. No Rest for the Wicked notuje rekordy i gigantyczne przychody

No Rest for the Wicked
fot: mat. pras. Moon Studios
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

No Rest for the Wicked po aktualizacji Together zalicza spektakularny wzrost zainteresowania na Steamie. Prezes Moon Studios, Thomas Mahler, przyznaje wprost, gra zarabia dziś dziennie więcej, niż wynoszą miesięczne koszty utrzymania całego studia.

Aktualizacja, która zmieniła wszystko

Początkowo twórcy obawiali się, że wdrożenie trybu wieloosobowego może przynieść więcej problemów niż korzyści. Premiery multiplayera w grach RPG często wiążą się z przeciążonymi serwerami, błędami i falą krytyki. Tym razem jednak scenariusz był zupełnie inny. Aktualizacja Together spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem, a dodatkowy darmowy weekend tylko podbił zainteresowanie produkcją.

W efekcie No Rest for the Wicked ustanowiło nowy rekord jednocześnie grających użytkowników na Steamie. Oceny graczy również wyraźnie się poprawiły, co widać w bardzo pozytywnych recenzjach. To klasyczny przykład sytuacji, w której dobrze przygotowana aktualizacja potrafi tchnąć w grę drugie życie.

Od strachu do euforii

Thomas Mahler w serwisie X nie ukrywał, że przed premierą aktualizacji był nastawiony raczej pesymistycznie. Jak sam przyznał, mentalnie przygotowywał się na to, że coś może pójść „strasznie nie tak”. Dopiero beta testy dały zespołowi wyraźny sygnał, że społeczność jest nastawiona pozytywnie.

Po premierze reakcje graczy przeszły jednak jego najśmielsze oczekiwania. No Rest for the Wicked znalazło się na pierwszym miejscu Steam, wyprzedzając inne głośne tytuły. Co więcej, w pewnym momencie w grze bawiło się jednocześnie więcej osób niż w takich hitach jak Elden Ring, Path of Exile 2 czy Diablo IV. To liczby, które w branży robią ogromne wrażenie.

Sprzedaż, która robi różnicę

Mahler ujawnił również konkretne dane sprzedażowe. W szczytowych momentach No Rest for the Wicked potrafi sprzedać się w około 50 tysięcy egzemplarzy w ciągu jednego dnia. W efekcie przychody generowane dziennie przewyższają miesięczne koszty utrzymania całego zespołu Moon Studios.

Dla studia oznacza to nie tylko finansowy komfort, ale też większą swobodę w planowaniu rozwoju gry. Twórcy mogą inwestować w kolejne aktualizacje, poprawki i nowe tryby bez presji natychmiastowego zwrotu z inwestycji.

Co dalej z No Rest for the Wicked?

Deweloperzy nie zamierzają zwalniać tempa. Mahler potwierdził, że w produkcji są już kolejne aktualizacje. W osobnym wpisie zdradził także, że trwają prace nad trybem pojedynku, który pozwoli graczom wyzywać znajomych na bezpośrednie starcia. To kolejny krok w stronę rozbudowy aspektu społecznościowego gry.

Dodatkowo do 5 lutego produkcję Moon Studios można nabyć na Steamie w promocyjnej cenie 95,40 zł zamiast standardowych 159 zł. Według zapowiedzi jest to jednorazowa oferta. Po premierze pełnej wersji cena podstawowa ma wzrosnąć do 60 dolarów, czyli około 210 zł.

Podsumowanie

Historia No Rest for the Wicked pokazuje, jak duże znaczenie może mieć dobrze przygotowana aktualizacja i realna współpraca ze społecznością. Od obaw przed „katastrofą” do finansowego sukcesu, droga Moon Studios jest dziś jednym z ciekawszych przykładów w branży RPG. Czy kolejne aktualizacje pozwolą utrzymać ten impet?