EA DICE po raz kolejny naraziło się fanom Battlefield 6. Najnowsza aktualizacja skraca czas rozgrywek w trybie Podbój, co miało poprawić tempo gry. Zamiast tego społeczność przygotowała listę „dziesięciu przykazań” i ostrzega twórców przed kolejnymi kontrowersyjnymi decyzjami.
Kolejna poprawka i kolejna burza
Battlefield 6 zyskał łatkę, która (według EA DICE) miała sprawić, że mecze kończą się „w bardziej naturalnym tempie”. W praktyce deweloperzy zmniejszyli liczbę początkowych „biletów” na mapach w trybie Podbój. To właśnie te punkty decydują o długości potyczki.
Dotąd każda drużyna startowała z 1000 „biletów”. Teraz wartości spadły do 700-900, w zależności od mapy. Przykładowo, na Szczycie Wyzwolenia i Moście Manhattańskim gracze otrzymują 800, a na Operacji Ognista Burza zaledwie 700. Twórcy tłumaczą, że zbyt wiele starć kończyło się upływem czasu, a nie wyczerpaniem zasobów drużyny.
„Po prostu usuńcie limit czasu”
Gracze Battlefield 6 nie kryją frustracji. Na oficjalnych forach i Redditcie dominują komentarze krytykujące kierunek zmian. Według nich mecze powinny trwać dłużej, a nie krócej, zwłaszcza że epickie, zacięte końcówki to esencja trybu Podbój.
„Kompletni imbecyle. Dlaczego po prostu nie usuną limitu czasu?” – pisze jeden z graczy.
„Zacięte mecze są niesamowite, a ten sztuczny limit psuje całą zabawę” – dodaje inny.
Dodatkowo EA DICE zmieniło też limit przebywania poza mapą na Moście Manhattańskim, dla pojazdów został on wydłużony z 5 do 10 sekund. To jednak niewielkie pocieszenie dla tych, którzy chcieli dłuższych bitew.
„Dziesięć przykazań Battlefielda 6”
W odpowiedzi na aktualizację społeczność przygotowała humorystyczną, ale wymowną listę „dziesięciu przykazań” dla twórców. Znalazły się w niej punkty takie jak: „Nie zmniejszaj liczby biletów”, „Nie poprawiaj movementu, który działa” czy „Nie słuchaj streamerów”. W komentarzach widać, że lista trafiła w punkt, wielu graczy podpisało się pod nią bez wahania.
Niektórzy grożą nawet odejściem od gry, jeśli EA DICE nie przestanie wprowadzać kontrowersyjnych zmian. To poważny sygnał ostrzegawczy, biorąc pod uwagę, że seria Battlefield dopiero odbudowuje zaufanie po chłodno przyjętej poprzedniej odsłonie.
Czy twórcy zareagują?
Na razie EA DICE nie skomentowało negatywnych reakcji. Historia jednak pokazuje, że studio często wycofuje się z niepopularnych decyzji po kilku dniach krytyki. Czy tak będzie i tym razem? Jeśli społeczność nadal będzie tak jednogłośna, „naprawione tempo” może okazać się kolejnym błędem do cofnięcia.